Byłam w sierpniu w bieszczadach troszkępogadaam sobie z ludżmi tam mieszkającymi i to co pisze czternastak to "święta prawda" wycinki sąi to tam gdzie nie powinny być tnie się wszystko co popadnie jeżeli tylko jest zbyt, pracownicy którzy wycinają tylko się za głowe łapią lecz co mają robić przecież z tego żyją , gdy chodzi sie nie tylko po szlakach turystycznych lecz po lokalnych ścieżkach to wydoczna jest wycinka na szeroką skale.Co najciekawsze to nawet w parku trwa wycinka zmieniona przebieg szlaku aby nie była widoczna lecz drzewa wywozone są w wielkich ilosciach. Byłam i widziałam wiec nich nikt nie kpi z czternastka bo MA RACJE ze martwi się o bieszczady