Te metry za tobą Waldi to olcha prawdopodobnie wyląduje na wypale w retortach a papieru do d.... raczej z tego nie robią. Olchę tnie się w Bieszczadach na potęgę trwa przebudowa drzewostanu olchowego. Ta wycinka mnie akurat aż tak nie boli bo nie jestem wielkim fanem Olchy Szarej. Nie wiem dlaczego ale długie wycieczki po olchowych drzewostanach męczą bardziej niż te po bukowej strefie. Takitam masz rację są pod Stuposiańską rachityczne sosenkowe drzewostany a i wiele drewna w dawnych latach zgniło w lesie. Mnie starzy pilarze mówili że kiedyś to była gratka dostać fuchę przy wicincaniu drzew które celowo zostawiali w lesie, więcej za to płacili. Do teraz można trafic na spore składziki próchniejące w lesie. Jaki był tego cel? Prawdopodobnie odmłodzenie drzewostanu i ewidentny brak próchna w lesie... ha ha ha. Det(ciągnik gąsienicowy) potęgą jest i basta. Fakt że farmery też zrywają, pszczoły, ziły, tatry już raczej wożą (choć nie tylko). Ale pamiętaj Det pcha wszystkie ważniejszejsze stokówki i dukty po których tamte pojazdy się poruszają. Fakt że tamte pojazdy robią potworne koleiny. Det z racji swojej budowy żeby trawersować stromy stok musi go wpierw wyrównać. Dlatego pcha pługiem a za sobą zostawia piękną stokówkę.
Browar trafił w sedno powodzie, erozja to osobny rozdział który wynika z faktu dewastowania bieszczadzkich drzewostanów. Przypomnijcie sobie jak w dawnych latach San trzymał wodę. A teraz albo strach patrzeć tak rzeka ryczy albo susza że suchą nogą z kamienia na kamień przejść można. To las tak wodę trzymał. Dlatego zapewme cała Polska odczuje na własnej skórze co się u nas w górach wyrabia.