Gospodarka tutaj ma niewiele do rzeczy. Takie są prawa natury, pomijając prawidłowość cięć, ( rębni ) chociaż nie uważam, iż wszyscy leśnicy są głąbami - zdecydowana większość, to ludzie, którzy znają się na "sztuce",
ale różne zarządzenia i tak dalej, nie dają możliwości. Znam również lasy nizinne i nie jest tak, że w lesie nie bywam. W niektórych krajach lasy są jak pola uprawne - wycina się całe powierzchnie i zalesia, i tak w kółko.
Nie wiem dlaczego w Polsce jest tyle nieużytków, ( niby pola uprawne )
a może wiem - chodzi o dotacje unijne. Na tych piaskach powinny rosnąć lasy.