Witam.
Posadzone drzewa - nie równa się las. Młodszy las - długo źle zbilansowany ekosystem. Większy przyrost? Więcej starszych ?Może statystycznie. Nawet kilka lat pozostawienia terenów " w spokoju" nie spowoduje ,że będzie równowaga. Mamy bardzo duży "pozysk" drewna. ja nie zważyłem nowych terenów gdzie nie było lasu ajest. Zapewne mylę się....ale nie zauważyłem. A zwierzęta? Nie migracje z konieczności i "konflikty" ale ich tereny? Właśnie ostatnio w związku z ograniczaniem się terenów leśnych ( obok mnie kilkanaście hektarów lasu...są sadzonki na kilku hektarach ) -dzięki temu szukamy terenów dla zwierząt -zaczynają "masowo" ginąć na drogach, kaleczą się przebiegając między domostwami, zagrodami szukając schronienia i jedzenia gdzie się da. Ech...
Rozumiem konieczność "lasów gospodarczych" czyli sadzenie drzew by móc za kilkanaście lat mieć drewno ( i oczywiście otrzymywać powierzchnie terenów zalesionych ), ale napatrzyłem się na tereny ,które miały swój niepowtarzalnie zbilansowany ekosystem, a później ( nawet po "ratowaniu" przed zniszczeniem) wygladalo to jak na siłe robienie z parku lasu, z kałuży jeziora....
Wszyscy chcemy dziekiej przyrody. Oczywiście musimy dbać o nią ..więc już nie jest taka dzika - ale nie wmawiajmy sobie ze manewry jak z jeziorem w "Poszukiwany, poszukiwana" z Pokorą to ochrona "jeziorostanu"...ponadto będziemy mieli młodsze jesiora. Czystsze. Przenieść Mazury do centralnej Polski. Wszystkim będzie bliżej.
Kamil , wierze ,że tak jest jaki piszesz - ale zazdroszczę Ci ,że znasz takich leśników -i mądrych, i swobodnie myślących ,ale mogących korzystać ze swojej mądrości i działać w dużym stopniu samodzielnie.
Ja znam kilku mądrych,myślących i chcących coś zmienić - ale Ci co tak naprawdę wiedza co się dzieje w lasach nie mają za dozo do powiedzenia.
Uważam ze maksymalne rozszerzanie terenów gdzie NIE wolno wyicinać drzew, ingerować w strukturę ( nawet w pobliżu "administracyjnej" granicy rezerwatów) to konieczność żebyśmy mogli utrzymać "dzikie życie"
Bieszczady to moje "misterium" z dzieciństwa i nadzieja wieku średniego.
takie miejsca to ostatnie do "zagospodarowania i pozysku drewna"
Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem