..hehe.. z tymi jeleniami to jest tak w Szkocji że nie jest to w większości dziki stan zwierza, tylko hodowla prywatna, wyłącznie na odstrzał...a jak nie prywatna to komisji łowieckiej jej królewskiej ości ...też na odstrzał, stada są "redukowane" przy pomocy ambicji myśliwych i robią z tego kontrolowanego mordu dumę narodową. Fakt, jelenie nie mają gdzie się schować w lasach, bo tam prawie w ogóle lasu nie ma... żyją więc nie bardzo w swojej naturze.. natomiast kryją sie między skałami i zagłębieniami terenu.. co ułatwia prosty strzał... Spędziłem sporo czasu w Highlands obserwując jelenie. Co do liści w zimie... cóż.. zdziwiłby się się ile tego jest pod śniegiem... a i samym śniegiem można![]()
Trzeba przyznać polskim leśnikom, że daja rade, cyfry dużo mówią... i tyle.
Nadal jednak planowane są za zgodą obu stron beznadziejne inwestycje, kurczące obszary dzikie, które powinny być chronione.. Akcja Wisła sprawcą wspaniałości naszych lasów?... hmmm.....
..poniżej stadko z Lochailort.. które zostało kilka miesięcy później wyjęte z krajobrazu, tylko dlatego że wnuk Lorda jakiegoś tam dostał na urodziny pierwszy sztucer... cóż.. Poroże było za słabe , więc wyrzucil łby do lasu po wcześniejszej bohaterskiej sesji zdjęciowej, flaki poszły w kosz, a mięcho psy zjadły... i tak tam jest codziennie w sezonie.... Zdarzyło mi się podczas rykowiska zejść w grupe ok 80 byków i dwustu łań na przeciwnej łące... a panowie z landrowerów w marynarkach tłukli jak na strzelnicy...


Odpowiedz z cytatem