..no właśnie... niektórzy nazywają to zabijaniem.. a inni regulacją ..już coraz mniej tych owiec w Szkocji, przestałą być hodowla opłacalna... Bydło teraz .. bydło się liczy.. Owce niedługo to wypasy kulturowe.. przynajmniej w Highlands.... mają spory procent dochodu z Turystyki.. po przestawieniu się kilkadziesiąt lat temu... idzie im tylko coraz lepiej...Tak z ciekawości - jak sobie wyobrażasz regulację populacji Jeleni szlachetnych w Szkocji, bez ich odstrzału ? (tak, aby zostały jeszcze pastwiska dla owiec).
Znaczy ziemniaki i żyto posadźmy zamiast tego wyciągu na Jasło np. ;-) ...i zrobimy nowy produkt regionalny, jak Zakapiorzy.. Bieszczadzkie Święto Pieczonego Ziemniaka HOdowanego w Pionie... ;-)Jest wiele obszarów w Bieszczadach (w ogóle w Polsce), które powinny być chronione...
Jest tylko jedno "ALE" - Polski nie stać na to, aby sprowadzać żywność z zagranicy (to nie Japonia), a te ziemniaczki, żyto, czy pszenica muszą gdzieś rosnąć, nie ?
Krówki, owieczki itp. też muszą się gdzieś wypasać...
Meble, materiały budowlane itp. również trzeba z czegoś robić, a ludzi (zapotrzebowanie na towar) coraz więcej.
jest już taki wątek na forum... ale czy one takie dzikie?tylko "dzikości" Bieszczad
..a po co redukować do zera? Z tą hipnozą to wydaje mi się że już jest uskuteczniana przez niektóre stereotypy i brak jak to Marcin określił "ELEMENTARNEJ WIEDZY" ;-)Nie da się w obecnej sytuacji zredukować wycinki niemal do zera - chyba, że ktoś za pomocą hipnozy zmusi większość ludzkości do popełnienia zbiorowego seppuku
Narzekać na pracę leśników jest bardo łatwo - tylko jaką "alternatywę" widzą osoby narzekające ?...
[/QUOTE]
Temat wałkowany od lat... więc polemika się toczy.. często ludzi którzy mieli ciekawe pomysły , przebili CI którzy mieli grubsze portfele...
cytując jednego z bohaterów Seksmisji : "..wszystko takie pop...przone!"



Odpowiedz z cytatem