No bo są alkohole "oficjalne" jak np. te wszystkie marki Nemiroff (rzeczywiście luksusowe wódki i nalewki) jak i na drugim biegunie - alkohole własnej produkcji.
I to nie tyle "pędzone" - to pół biedy, ale są takie robione z niewidomego pochodzenia spirytusu poprzez dodanie kranówy.
O ile te pierwsze często kupuję jako prezenty, właściwie za każdym razem przywożę je z Ukrainy i od czasu do czasu pijam (rzadko, bo raczej nie lubię "twardych" alkoholi) - to tych drugich w życiu nie wzięłabym do ust. Spirytus może być "techniczny", zanieczyszczony, lub cholera wie jaki.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem