Jest on jedynym w Polsce człowiekiem posiadającym własny półwysep imienia Brossa.
Wszystkich cierpiących od klimatyzowanych biur, płaskich chodników, nadmiaru informacji, informatyzacji, supermarketów z woskowaną posadzką i barów McDonalds’a, zapraszamy w Bieszczady. Jest to jedyne jeszcze takie miejsce, gdzie można zginąć w spektakularnym wypadku samochodowych. Zagazować się na śmierć lub od toksyn w powietrzu dostać powolnego raka. Zapić się z nudów lub nadmiaru środków do życia. Umrzeć z niedostatku lub dostać apopleksji w kontaktach z miejscowym establishmentem. Gdyby te wszystkie metody popełnienia samobójstwa zawiodły, w ostateczności zostaje jeszcze skok ze szczytu solińskiej tamy.
Autor: Robert Jaruga
Źródło: Tygodnik “NIE” ... i wszystko jasne


Odpowiedz z cytatem