No trza się by tam znów wybrać, chyba popedałuję tam któregoś poranka szutrówką.
Może gdzieś skrzyżujemy szlaki w najbliższy weekend?
Ostatnio byłem, ale nie było jak się z łańcucha urwać.
Jadę jutro, będę do poniedziałku, pewnie zadzwonię.
No trza się by tam znów wybrać, chyba popedałuję tam któregoś poranka szutrówką.
Może gdzieś skrzyżujemy szlaki w najbliższy weekend?
Ostatnio byłem, ale nie było jak się z łańcucha urwać.
Jadę jutro, będę do poniedziałku, pewnie zadzwonię.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)