Darku, ku Twojej przestrodze i innych.
Znam ten ból. Na Tarnicę chadzam we wrześniu, ale potrafi być podobnie. Aby uniknąć doznań podobnych do Twoich, radzę na Tarnicę iść "okrężną drogą", tj. trasą: Wołosate - Przełęcz Bukowska - Rozsypaniec - Halicz - Kopa Bukowska - Tarnica - Wołosate. W ten sposób na Tarnicy jesteś po południu, gdy zdecydowana większość stonki już "zaliczyła" wejście (tam i z powrotem).
No i koniecznie trzeba pójść w środku tygodnia. Piątek, w który Ty byłeś, też potrafi być podejrzany (bliskość weekendu).
A wiesz, że już o tym pisałem na Forum ? Trzeba było posłuchać rady Stałego Bywalca.
A teraz polecam Ci miejsce, gdzie po pierwsze jest przepięknie (wg mojej skali !), a po drugie nie ma tam stonki nawet w upalną, letnią niedzielę. To miejsce to KRYWE, niedaleko Zatwarnicy. Jest tylko jedno niebezpieczeństwo: pójdziesz tam raz, a potem będziesz chciał zawsze.
Pozdrawiam
SB