Podpisuję sie pod tym obiema "ręcami" :)
Krywe to niesamowicie urokliwe miejsce, błoga cisza, spokój, przestrzeń.
Chciałoby się połozyć na trawie...i juz stamtąd nie wracać :)
Początkiem lipca, gdy tam ostatnio przechodzilismy, uroku dodawał dźwięk klarnetu wydobywający się z jednej z "szop" - ach, jak to pięknie współgrało z otoczeniem. To nie był hałas. To była część wlewającej się ze wszystkich stron łagodności...
Dla tych, którzy jeszcze nie widzieli, pozwalam sobie załaczyć fotkę (sorka za duzy format, 115kb, ale tak lepiej widać) tej urokliwej doliny...
Zdrowia
Piotrek