[quote=buba;66053]ech...tarnawa..moje ukochane miejsce w bieszczadach! ten hotelik mial swoj klimat jak sie bylo tam samemu!!
a dopiero jakbys spala w tym hotelu w tarnawie niznej na wzgorzu (tym bialym wielkim opuszczonym) to by dopiero nie zabraklo wrazen... gdy wiatr hustal blacha falista, kuny biegaly po korytarzach a i raz skosnookie typy siedzialy w jednym z pokoi.. ech.. tarnawa.. tam wszystko jest mozliwe!!


Hotelu na wzgórzu nie nie ma już od dwóch lat. Niestety nie było mi dane spać w tym miejscu, ale będąc w Tarnawie, wielokrotnie wsłuchiwałam się w tę muzykę blach. Jak przyjadę, idę pod ambonę, brak mi tego .
- ten hotel, to przykład, jak pięknie architekt potrafił wkomponować swoje dzieło w krajobraz, nie ingerując...