:) nieee nie zrozumieliśmy sie:) to ja sie zamotałem bo przegapiłem historię z czernobyla (czorno?) i czekałem na nią. Potem znalazłem i juz nie chciałem prostowac bo myślałem że i tak widać żem nieprzytomny:D
:) nieee nie zrozumieliśmy sie:) to ja sie zamotałem bo przegapiłem historię z czernobyla (czorno?) i czekałem na nią. Potem znalazłem i juz nie chciałem prostowac bo myślałem że i tak widać żem nieprzytomny:D
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Bardzo fajnie jest czytać te wszystkie historie, więc może by tak wydzielić osobny temat na opowieści o "uduchowionej" turystyce. Bo nagle wątek Tyskowej rozpłynął się w morzu innych historii...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)