No proszę, a mało brakło, by my się spotkali. Dnia tegoż odjeżdżałam z Bieszczadu i było do wyboru - Sianki lub odpust. Wybór padł na Sianki i takoż my się nie spotkali. Ale za to w Wołosatem Barszczu się napatoczył na pociechę :)
Fakt - wiało nielicho, ale za to pięknie było jak zawsze.
Ściskam w pasie
madzia



Odpowiedz z cytatem