Cytat Zamieszczone przez Recon1 Zobacz posta
Ocena zapewne będzie subiektywna, ale zawsze da jakiś pogląd czytającemu albo wywoła dyskusję
Ta. Przeglądając dział zakwaterowanie i usługi, widzę że mamy wprost zatrzęsienie chętnych do oceniania obiektów.

IMHO pomysł niezbyt trafiony.

Po pierwsze: tak jak napisał Darek, więcej problemów niż pożytku. Teoretycznie za wpis odpowiedzialny jest jego autor, którego namierzyć w razie czego nie będzie prokuraturze trudno - z drugiej strony doskonale wiemy że w Polsce jst tyle interpretacji prawa ile sądów.

Po drugie: oceny będą tylko subiektywne, bo inne być nie mogą. Na ogół ze szkodą dla noclegowni/knajp. Czemu ze szkodą? Bo chętnych do pochwał na ogół nie ma zbyt dużo, jeśli już ktoś pisze to na ogół negatywnie bo akurat jakaś buda zalazła mu za skórę. I taka ocena/opinia będzie sobie wisieć a następni będą się nią sugerować, mimo że nie musi ona być prawdziwa. Z racji że aktywnych/chętnych do takich dyskusji można policzyć na palcach - jest to imho ze szkodą i dla usługodawców i dla usługobiorców.
Pomijam oczywisty fakt, że poważny człowiek, który twierdzi że inni są nie w porządku podpisuje się pod swoją opinią/elaboratem imieniem i nazwiskiem. Ponadto w dobrym tonie i kulturalnie jest, zanim wydaje się werdykty i przeprasza kowala za to że szewc sp.. buty (w imieniu całej branży) wysłuchać opinii drugiej strony. Np. w wątku "Za siedmioma..." - gdzie można link do wątku wysłać mailem do zainteresowanego obiektu a który to mail jest pod podanym tam linkiem. O ile mnie pamięć nie myli już mieliśmy na forum do czynienia z podobnymi sytuacjami, gdzie najpierw ktoś jeździł po jakimś obiekcie a gdy wypowiedziała się druga strona , okazywało się że to nie do końca tak było jak nam przedstawiono.

Po trzecie: jeżeli ktoś korzysta z takich opinii - to jego ryzyko i jego rozczarowanie, skoro chce polegać na czyichś gustach i widzimisiach. Z noclegami/knajpami jest tak samo jak z zakapiorami - każdy ma swoja definicję tego co jest dobre i każdy inaczej postrzega wywiązanie się z umowy. Podobnie jak dla jednego trawnik jest ogrodem a dla innego nie, potok rowem, las chaszczami. Buba będzie się cieszyć jak jej rzucą siano na łóżko a Iza nie pojedzie tam gdzie nie ma deski do prasowania.
Sam mógłbym za przeproszeniem zgnoić na forum połowę obiektów, które są tu uważane za cudowne, wspaniałe, kultowe i inne tratatata. Tylko po co? Jeśli mi się nie podobało to nie znaczy że innym się nie spodoba. Dla jednego będzie to super miejsce, dla innego nędzna nora. Tymczasem jak wejdzie na forum to zobaczy: ten a ten to jest nędzna nora. I to jest ok?