W pracy mojej koleżanki tylko o ten aspekt.
Chodzi między innymi dlaczego te osoby zdecydowały się na taki a nie inny dobór towarzyszy wyjazdu.
No i jakie były skutki.
Bo osobiście słyszałam o wielu rozczarowaniach. Praca ma potwierdzić tą obiegową opinie albo jej zaprzeczyć.
Sama jestem bardzo ciekawa wyników.
B.
Jako jeden z rozdziałów pracy proponuję: Fenomen KIMB.
Poważnie. W końcu zjawisko to "przyjęło się" - poczynając od 2002 r. rokrocznie umawiamy się na forum na ten nasz "zlot gwiaździsty".
Ale to już na doktorat za trudne. Może na rozprawę habilitacyjną ?
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Po raz pierwszy słyszę tę obiegową opinię.
Wprost przeciwnie większość znajomych chwali sobie takie wyjścia górskie.
Nie tylko KIMB. Przecież "chatkowcy" także zintegrowali się.
Byłam z kilkoma osobami z tego forum w górach i bardzo sobie chwalę. Czekam na następne spotkania.
Podobnie jest u e-górzystów. Dwa razy do roku organizują swoje spotkania.
PS.
Przyszła mi do głowy pewna myśl. Może to uzależnione jest od forum na którym jesteśmy aktywni. Na samą myśl abym miała sie spotkać z kilkoma userami z wyliczanki to ciary mi przychodzą przez plecy. Na pewno nie byłoby to miłe spotkanie. Chociaż z drugiej strony są i tam wspaniali ludzie z którymi spotkałabym się.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 15-10-2008 o 14:14
Praca dotyczyć ma dłuższych wyjazdów - takich 3-4 tygodniowych i to w odleglejszy teren (np. centralna Azja), chociaż nie tylko.
Chodzi jednak o stricte wyjazdy górskie lub wyprawy a nie "spotkania integracyjne", bo te się zwykle udają (sama jeżdżę co roku na kilka, co najmniej 4-5, w najbliższym czasie na tatry.prv.pl i karpatywschodnie, bardzo lubię takie imprezy).
Ta koleżanka, która pisze pracę sama brała udział w długim wyjeździe do centralnej Azji, którego uczestnicy dobrali się przez Internet w ogóle się przedtem nie znając i po pewnym czasie grupa się po prostu podzieliła, bo jak się okazało każdy miał swoją odrębną wizję.
Jeśli o mnie chodzi - ja mam doświadczenia pozytywne.
Ale moje doświadczenia podobnie jak Twoje dotyczyły krótkich weekendowych spotkań.
Z niektórymi osobami poznanymi na tych spotkaniach się potem zaprzyjaźniłam i byliśmy razem w górach na dłużej, ale to dotyczyło nielicznych (mniej niż 5 osób), tylko tych z którymi mam najbardziej zbliżoną wizję chodzenia po górach
No i poznawaliśmy się stopniowo.
Ankieta z pewnością zawierać będzie pytanie o czas trwania wspólnego wyjazdu.
Pozdrowienia
Basia
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 15-10-2008 o 14:20
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)