Z nawigacją to troszkę tak jak kilka lat temu telefony komórkowe. Toż na tym forum była dyskusja że używanie komórki w górach jest be. I co? Nikt na to nie zwraca obecnie większej uwagi, choć dzwonki czasami denerwują. Nawigację w aucie używam od kilku lat, kiedyś był to dosyć wypasiony model, teraz "badziew" z marketu. Atlas niejako samoistnie poszedł w odstawkę. W górach jest troszkę inaczej. Mapa się nie rozładuje, mapa nie straci zasięgu ale jeśli tą nawigacje mam w kieszeni (w telefonie) to czemu na postoju mam nie zobaczyć gdzie jestem? Ja po górach chodzę z aparatem foto, ale wiem że jest grupa zapaleńców która swoje przejścia rejestruje w odbiorniku GPS. Też całkiem nieszkodliwe hobby. Pozdrawiam, Tomek.


Odpowiedz z cytatem