Zaczynam pomału swoją przygodę z turystycznym GPS-em:
1. Długo zapoznawałem się z tym co jest na rynku, za ile i gdzie kupić, jakie są opinie użytkowników.
2. Kupiłem Oregon 400t z GP Mapą TOPO.
3. Po zakupie doszedłem do wniosku, że przy tej okazji kupię dobrą ładowarkę i dobre akumulatorki. Znowu wertowanie, co kupić? Kupiłem BC 900 i 8 akumulatorków Sanyo Eneloop. Dotychczasowe już zaczynają mi siadać więc ta ilość przyda się i do aparatu fotograficznego i do GPS-u i na zapas.
4. Profilowanie akumulatorków okazuje się być "przy pierwszym razie" na tej ładowarce sprawą długotrwałą. 20 godzin trwało profilowanie, testowanie i ładowanie pierwszych 4 akumulatorków. BC 900 robi to samoczynnie, ładuje, rozładowywuje i ponownie ładuje by na końcu pokazać pojemność akumulatorka. Następne się już ładują a po nich podrasuję te stare. Ta ładowarka jest niezmiernie mądra w tych sprawach.
5. Wreszcie mogę zapakować akumulatorki do Oregona.
6. Podłączam Oregona kablem do kompa by na stronie Garmina się samemu zarejestrować i zarejestrować samo urządzenie GPS. Odbywa się sprawdzanie i aktualizowanie wszystkiego co w nim wgrane.
7. Na kompie poznaję menu Oregona.

To na razie tyle, ale dalsza zabawa w poznawaniu... przede mną.