Może nie mam za dużego doświadczenia życiowego ale jednak moje obserwacje się potwierdzają: baby to nie się nigdy nie mogą dogadać, a faceci ? coś nie pasi, dadzą sobie po ryju, potem flaszkę wypiją i jest git![]()
Może nie mam za dużego doświadczenia życiowego ale jednak moje obserwacje się potwierdzają: baby to nie się nigdy nie mogą dogadać, a faceci ? coś nie pasi, dadzą sobie po ryju, potem flaszkę wypiją i jest git![]()
Był sobie dobry wątek. Taki moim zdaniem cieplutki, bieszczadzki. I szlag go trafił.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Kłócących się w tym wątku wzywam wszystkich na dywanik na 14-tą godzinę, 14-tego dnia, 14-tego miesiąca, do pokoju nr 14 w Ambasadzie Radzieckiej w Zatwarnicy (rządu emigracyjnego ZSRR, rzecz jasna).
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
To jest wątek poświęcony sprawozdaniom z działalności Komitetu Powitalnego> Rozumiem, jest to dobre miejsce aby zaistnieć, pisać, jątrzyć itd.
Prosżę jednak trzymać się tematu.
Tematem zaś są szeroko rozumiane Bieszczady
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)