Strona 17 z 21 PierwszyPierwszy ... 7 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 161 do 170 z 218

Wątek: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,388

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Drodzy Forumowicze, a dokarmiacie ptaki? Słoninka dla sikorek wisi? Słonecznik podsypany?
    Długi

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar marekm
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    934

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
    Drodzy Forumowicze, a dokarmiacie ptaki? Słoninka dla sikorek wisi? Słonecznik podsypany?
    Długi
    ...i do tego wszystko we własnoręcznie zrobionym karmniku zawieszonym w ogrodzie przed domem .
    pozdroowka
    marekm

  3. #3
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Eee tam słonina...
    ...do zimy trza się przygotować. Nasuszyć leśnych owoców, nazbierać nasion ostów przeróżnych, wysypać jabłek zebranych jesienią, oleiste nasionka zalać tłuszczykiem... to jest to, co ptaki kochają najbardziej. A tak na dokarmianiu korzystają głównie ptaki najpospolitsze. Ważne nie tyle by ptaki dokarmiać, ale żeby jeśli już to robić to mądrze.
    Marcin

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    17 styczeń 2009
    W krainie rezerwatów czyli połazęgowisko ornitologiczne
    Komitet powitalny: Ania, Ewa, Andrzej, Grzesiek, Marcin i osoba posząca spóźnione sprawozdanie (kryzys egzystencjonalny)
    Podmiot powitania: łabędzie nieme, kaczki krzyżówki, czernice,głowienki, gągoły, tracze nurogęsi, kormorany, czaple siwe, perkoz rdzawoszyi, dzięcioł czarny

    Po 7 rano Ewa z Marcinem odbierają mnie z Olszanicy. Jedziemy poornitologizować w rejonie Jeziora Myczkowieckiego, martwej odnogi Sanu, przełomowej doliny Sanu na odcinku Myczkowce-Lesko. To jedene z moich ulubionych miejsc w Górach Sanocko-Turczańskich. W Uhercach czeka na nas Grzesiek z Anią. Kierujeny się do Soliny. Marcin chce sprawdzić czy w okolicy początkowego odcinka Jeziora Myczkowieckiego, czyli pomiędzy zaporą w Solinie, a mostem znajdują się jakieś ptaki. (Tablica obok mostu w Solinie dezinformuje turystów. To nie San ale Jezioro. Błędne informacje także dotyczą całego Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. Proszę pamiętać, ze na zespół składają się; dwie zapory Siolina: typu ciężkiego i Myczkowce: płaszcz betonowy z jądrem iłowym, dwie elektrownie Solina pąpowo-szczytowa i Myczkowce wyrównawcza, dwa zbiorniki wodne Jezioro Solińskie górny i Jezioro Myczkowieckie dolny, wyrównawczy zaczynający się za zaporą solińską, a zakończony tamą myczkowiecką. Wody zbiornika wyrównawczego to są wody denne zbiornika górnego i mają temperaturę zbliżoną do 5 stopni.
    Niestety, nie ma tu latających żyjątek. Dzwoni Andrzej. Spotykamy się obok kamieniołomu pod Kozińcem. Przepiękne miejsce, fenomen przyrodniczy o którym raczej nie wolno nam mówić.
    Bóbrka kapliczka pańszczyźniana,-zaklęty kawał bieszczadzkiej historii. To pod nią spoczywają księgi powinności wobec dworu. To od jej przesunięcia w czasie tzw. święta pracy doszło rozruchów, które później nazwano powstaniem leskim. Ewa idzie zaglądnąc do jej wnętrza. Mnie osobiście ono podoba się. Szczególnie malowidło przedstawiające Eleusę.

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Gdzieś w tej okolicy, w dawnym zakolu Sanu znajdował się dwór Józefa Bliźińskiego znanego komediopisarza. Piękna, a zarazem tragiczna historia o szukaniu swego miejsca na ziemi. Autor "Pana Damazego" musiał sprzedać swój 300 morgowy majątek. Jego marzenia o polu pełnym nafty nie spełniły się. Jednym z potencjalnych kupców był Henryk Sienkiewicz.
    Jest i Andzej. Ewa lustrujre okolicę przez lornetkę. Pierwszy łup czyli kwiczoł.Wspólnie podchodzimyy na brzeg jeziora porośnięty w większości zeschniętą mozgą trzcinową. Przed nami ponad trzysta ptaków. W większości łabędzie. Marcin to gęsi? Nie, to tylko młode łabędzie. Ten kto powiedział iż łabędziątka są brzydkie to łgał jak pies. Zaczynamy ornitologizować. Ewa trzyma klucze do oznaczania gatunków, Marcin rozpoznaje, a my wymieniamy się lornetkami i podziwiamy. Poruszamy sie po kruchutkim lodzie. Specjalistą od lodu jest Andzej. To wędkarz podlodowy. Codziennie wybiera się na łowy. Obiecuje nam, że gdy spadnie temperatura to zabierze nas na spacer po Jeziorze Solińskim. Grzesiek były marynarz opowiada o mewach. Także je możemy spotkac w tej okolicy. Koniec podpatrywania ptaków. Czas na przenosiny.
    Poruszamy sie pomiędzy rezerwatami. Atrakcyjna pod względem krajobrazowym droga wiedzie wzdłuź rezerwatu Koziniec. Po drugiej stronie zbiornika na górze Berdo przeciekawy rezerwat "Nad Jeziorem Myczkowieckim". Niestety, tuż nad brzegiem jeziora pojawiają się pierwsze nowopowstające domu. Jeszcze rok, dwa i ten jeden z piękniejszych widoków w naszych górkach przestanie istnieć. Mijamy zaporę, nici z obserwacji. Przed tamą tafle lodu. Potem pomnik przyrody nieożywionej Skały Myczkowieckie, matwa odnoga Sanu, a potem rezerwat "Bobry w Uhercach". Warto tu zajrzeć. Polecam też stronę dr Andrzja Czecha www.bobry.pl To nasz bieszczadzki specjalista, autor ciekawych monografii i książek o bobrach.
    Za mostem w Zwierzyniu dalsze obserwacje. Z tym razem z samochodu. Nurogęsi widać jak na dłoni. Przelatują nad nami gągołki. Wyprostowane czaple siwe zlewają się z otoczeniem.
    Zatrzymujemy się nad brzegiem Sanu, już za elektrownia w Myczkowcach. Przed nami odcinek specjalny. Andzej, Grzesiek i Marcin rozmawiają o zasadach wędkowania sportowego. Na tafli wody płochacze przeciw kormoranowe. Marcin pokazał je na zdjęciach. Odcinek patrolowany przez straż wędkarską. Widzimy zarówmo wędkarzyy zanurzonych prawie po pas w wodzie i strażników. Rezerwat "Przełom Sanu pod Grodziskiem". Piękne miejsce, jedno z moich ulubionych "na rower". Na rzece widzimy łabędzie, kaczki krzyżowki i czenice. Na przeciwległym brzegu widzę ładny okaz kwitnącego bluszczy, a obok przelatujacego myszołowa. Po chwili kormoran w locie. To właśnie stado kormoranów widzieliśmy z Piotrem w Polańczyku i Solinie. Nie wiemy gdzie mają swoje kolonie. Przydałoby się popływać po jeziorze aby znaleźć ich "dom'.
    Andzej musi pożegnać się z nami.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 19-01-2009 o 12:00

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Następny przystanek to okolice zniszczonego przez powódź mostu w Średniej Wsi. Na terenie rezerwatu "Grąd w Średniej Wsi" obserwujemy stadko saren.
    Potem zawitaliśmy w widły Sanu i Hoczewki. Ładnie prezentowało nam sie Grodzisko. Jeden z nielicznych potwierdzonych przez Parczewskiego śladów grodu w tej części naszych gór. Warto połazęgować po tej okolicy. Wchodzimy na obłodzone ślady działalności bobrów. Stanowisko piorupusznika strusiego. Nie ma ptactwa. Odwrót.
    Żegnamy się z Anią i Grześkiem.
    Lesko najstarsza część miasta pozłożona jest na górce Baszta. Ładne, drewniane domki charakterystyczne dla zabudowy galicyjskiej. Początek ścieżki "Baszta". Ornitologizowałam tam z Kumplami we wszystkich porach roku. Warto nią pospacerować.
    W dolinie Sanu widzimy dość dużo ptactwa wodnego: czaple siwe, krzyżówki, czernice, nurogęsi, gągoły. Po raz pierwszy tego dnia widzimy mewy srebrzyste.
    Charakterystyczny głos. Nie wierzę własnym uszom. Dzięcioł ale który. Ewa uradowana wskazuje placem i woła dzięcioł czarny. To gwóźdź naszych obserwacji.
    Idziemy do naszej ulubionej pizzerni Roma. Jak zwykle długa rozmowa o Bieszczadach, forum i żmiji ponoć je dominującą, naszych planach, propozycjach wyjazdu. Acha wypróbowaliśmy nową pizzę, przepyszną nr 1 z salami, dużą ilością sera i czosnkiem.
    Jak to jest u nas w Bieszczadach w zwyczaju Ewa i marcin podrzucają mnie do mojej rodzinnej wsi. Po drodze widzimy ładnie prezentujący się cmentarz z I wojny św na Lachawie w Uhercach Mineralnych.

    Do zobaczenia gdzieś na szlaku.
    Ciąg dalszy być może kiedyś nastąpi.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 19-01-2009 o 16:47

  7. #7
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Lucyna gągołków nie widzieliśmy... To były gągoły

    Natomiast kormorany raczej tylko zimują u nas, więc i kolonii nie mają.
    Marcin

  8. #8
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Program lutowych powitań jest bardzo obszerny. W najbliższą niedzielę w dość licznym gronie: Ewa i Marcin, Ania i Grzesiek, Ola z osobą towarzyszącą, Andrzej i Andrzej, Sławek jak dojedzie i ja będziemy współłazęgować z naszym Ulubionym Moderatorem. Nad trasą duma Marcin-ogólnie mają to być okolice Baligrodu lun jakieś ekomuzeum.
    Za dwa tygodnie w niedzielę będziemy witać Miśga i vm. Nie będzie Ewy i Marcina ale za to pojawi się ekipa krośnieńska. Być może Żuków lub okolice Baligrodu.
    Za trzy tygodnie witamy powtórnie Wojtka ale nie będzie części ekipy przewodnickiej, bo imprezują w Chyrowej. My albo pojedziemy poimprezować z nimi albo pójdziemy w okolice Baligrodu.
    Wszystkie osoby zainteresowane zapraszamy. Trza skonkretyzować plany więc myślijta.

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    1 luty 2009 r.
    Przyrodniczo-lodowe połazęgowisko czyli zrozumienie pasji Kolegów
    Podmiot powitania: Piotr i Brys
    Komitet bieszczadzki: Andrzej, Marcin i pisząca sprawozdanie

    Skoro świt czyli około 8 Marcin odbiera bagaż czyli mnie. Mamy parszywą pogodę. Wykruszyła nam się ekipa, kilka osób nie dojechało. Marcin duma nad trasą, jedziemy w okolice Kozińca i Berda w poszukiwaniu cennego gatunku paproci. Mamy spotkać się z Piotrem i Brusem (Brus to przyjaciel naszego Kolegi Moderatora) koło kapliczki w Bóbrce.
    Zatrzymujemy się jednak troszeczkę wcześniej koło miejsca biwkowego-przystani ozdobionej rzeźbami. Marcin wypatrzył na powierzchni Jeziora Myczkowieckiego duże stado czarniawych ptaków. Prosi abym się zatrzymała, ostrożnie podchodzi na skraj brzegu aby pofocić. Ale trafiła nam się gratka. To łyski. Obok nich można zobaczyć kilka czernic i łabędzi. Słyszymy głos szczęśliwego psa. Piotr schodzi z kamieniołomu. Krótkie powitanie. Brus jest przyjacielskim, dużym wilczurem lgnącym do ludzi. A kim jest Piotr? Człowiekim małomównym, miłym, którego od razu można polubić. Co robimy dalej? Wiedziałam, że nasz nowy Kolega chce zapoznać się z urokami Kotliny Uherczańskiej proponuję więc cemntarz z I wojny św na Lachawie.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 01-02-2009 o 15:47

  10. #10
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Jesteśmy na trasie eko-muzeum W krainie bobra. Trochę ją skorygowałam. Obok zakładu karnego podchodzimy na cmentarzyk. Jedno wielkie rozczarowanie. Granitowe, nowe krzyże poustawiane wokół metalowego. Dzwoni Andrzej. Za chwilę do nas dołączy. Schodzimy z Lachawy kierujac się na wodospad na Olszance. Znam to miejsce od dziecka. Stoimy na obrywie skalnym. W dole szumi największa kaskada na naszym terenie. Marcinpwi i Piotrowi podoba się ten pomnik przyrody nieożywionej. Sam wodospad założony jest na wychodniach twardych i stosunkowo odpornych na działanie czynników erozyjnych warstwach piaskowców krośnieńskich płaszczowiny śląskiej. "Ściana wodospadu eksponowana jest na południowy zachód. Szerokość wodospadu zmierzona po wychodniach skalnych z jednego brzegu do drugiego wynosi 38 m. Wysokość wodospadu mierzona powyżej lustra wody wynosi około 2,3-3 metrów"
    Zataczamy pętle widzimy poukładane krzyże, które pierwotnie znajdowały się na cmentarzu z I wojny św.
    Przez chwilę czekamy na Andrzeja, a potem kierujemy się w stronę kościoła. To z zewnątrz wyjatkowo ciekawa późnobarokowa świątynia otoczona murem obronnym z otworami strzelniczymi. Koledzy usiłują wyciągnąc ze mnie jakieś wiadomości. Bezskutecznie. Runął w gruzach mit WPP. Marcin odkrywa piękną brzozę. Jest i Andrzej. Razem wędrujemy pod popadający w ruinę obronny , pierwotnie aklierzowy dwór Herbutów z XVI w. To jeden z najcennieszych zabytków Podkarpacia. Renesansowa budowla obronna spłonęła około 1830 r. Został przbudowany, zasłynął z pięknego parkietu we wzory mozaikowe sprowadzonego z Laszek Murowanych.
    Widać fragmenty pierwotnego założenia ogrodowego, w tym ślady fosy, platform obronnych i ramp ziemnych.
    Następny przystanek to cerkwisko. Prawie nic nie pozostało po świątyni. Zachowały się potężne lipy i cztery nagrobki.
    Jesteśmy pod ośrodkiem Caritasu w Myczkowcach. Piotr zakłada smycz Brusowi. Pies wyraźnie zainteresowany jest pięknym koziołkiem, który nam się przygląda. To oczywiście jest mieszkaniec mino-zoo. Naszym celem jest Skała Myczkowiecka. Schodzimy w dawną dolinę Sanu czasami nazywaną martwą odnogą Sanu. To wyjątkowo piękna okolica. Mamy możliwość podziwiać prawie 600 m długości pomnik przyrody nieożywinej. Cud, miód i malina. Mam nadzieję, że Piotr i Marcin wrzucą foty. Brusa nie interesują piękne formy skalne lecz patyki, którymi się namiętnie bawi. Marcin odkrywa żebrowca, zarazę czerwonawą i dzięwięćsiła pospolitego. Oprócz tego możemy tu zobaczyć sosnę, wiąz i klon polny.
    Krótkie zamieszanie i jedziemy polodowcować.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Sprawozdanie z BA"
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 31-08-2009, 17:34
  2. Działalność organizacji charytatywnych w Bieszczadach
    Przez ebik w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 01-04-2005, 13:15
  3. Sprawozdanie Stałego Bywalca
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 30-09-2002, 22:16
  4. Sprawozdanie Agi
    Przez Anonymous w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-08-2002, 15:33
  5. Aga, a gdzie Twoje sprawozdanie ?
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-08-2002, 10:57

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •