Pokaż wyniki od 1 do 10 z 218

Wątek: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

Widok wątkowy

  1. #11
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Po paśmie granicznym zygzakiem błądząc czyli sto lat na szlaku.

    26 październik 2008 r

    Podmiot powitania Hern nieobecny usprawiedliwiony ( ekipa śląska kilka dni temu miała wypadek koło Tarnowa ,na szczęście nic Im się nie stało).
    Komitet powitalny: Ewa, prywatnie Żona Marcina, osoba,którą nie życzy sobie aby o niej wspominać na forum, Joorg, Marcin, Sławek Kolega przewodnik, kilka razy Wam o nim opowiadałam. Ogrodniczka plus Jej koty,psy i Dzieci

    Jesteśmy umówieni na godz 8 w Lesku. Spotykamy się na parkingu. Króciutkie powitanie i jazda. Przed nami wyjątkowo ciekawa trasa. Pierwszy punkt programu wizyta u Ogrodniczki.
    Marcin wybiera drogę .Muszę przyznać iż ładną. Jedziemy przez Gruszkę do Tarnawy. Droga jest pięknie wyremontowana. Niestety, mgła uniemożliwia nam obejrzenie jednej z cudowniejszych bieszczadzkich panoram.
    Za to w Kulasznem mamy okazję podziwiać przepiękne pasmo Bukowicy. Brak mi słów aby opisać te wspaniałości. Swoisty taniec mgły i słońca.
    Zatrzymujemy się w Szczawnem obok cerkwi. Po raz pierwszy mam przyjemność zobaczyć jej wnętrze. Piękne. Nie dziwnię się, że Mariusz jeden z naszych Kolegów przewodników nalega abym wprowadzała tam wycieczki. Niestety, musimy zadowolić się tylko króciutką modlitwą. Trwa Służba Boża. Joorg i Marcin forografują cerkiew z zewnątrz. Ewa zwraca nam uwagę na wspaniała starą jabłoń.
    Komańcza zatrzymujemy się na małe zakupy w tutejszym, dobrze zaopatrzonym sklepiku. Ewa dopiero teraz mówi nam, że Marcin ma dziś urodziny. Konsternacja. Nie mamy prezentu. Joorg kupuje coś nie coś dobrego.
    Zatrzymujemy się na chwilkę u Ogrodniczki. Cudowna okolica, rozległa przestrzeń na styku Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Jej psy chaszczaki pojechały do pracy i na treningi do Norwegii. Kilka razy miałam przyjemność gościć u Niej z grupami. Zawsze witał nas śpiew wydobywający się z ponad 20 psich gardeł. A tu tylko kilka psów. Prawie cisza. Ekipa rozmawia z Jolą, a ja idę głaskać zwierzaki. Czuję respekt przed Bryndzą. Ta staruszka to jeden z pierwszych psów tresowanych metodą dr Śmietany. Joorg podchodzi do niej, a sunia łasi Mu się do ręki. Chcę powtórzyć wyczyn Kolegi. Bryndza tylko na mnie spojrzała. Rada nie rada wycofuję się. Krótki poczęstunek i w drogę.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 26-10-2008 o 23:51

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Sprawozdanie z BA"
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 31-08-2009, 18:34
  2. Działalność organizacji charytatywnych w Bieszczadach
    Przez ebik w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 01-04-2005, 14:15
  3. Sprawozdanie Stałego Bywalca
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 30-09-2002, 23:16
  4. Sprawozdanie Agi
    Przez Anonymous w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-08-2002, 16:33
  5. Aga, a gdzie Twoje sprawozdanie ?
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-08-2002, 11:57

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •