Proponuję aby co bardziej zacietrzewieni powstrzymali się od ciągłych sporów o nic. Lucyna i Basia dajcie sobie siana. Włączcie sobie ignorancję albo wyluzujcie wreszcie, bo przynudzacie. Wszechwiedzących mędrców, co inne prawdy znają również nie udawajcie, bo daleko Wam do nich. Jak chcecie to założę Wam we właściwym miejscu wątek np.: pod tytułem "Odwieczny spór Lucyny i Basi". Zapewniam Was nikt normalny nie będzie musiał się męczyć czytajac te bzdety, bo w ogóle nie będzie wchodził w ten watek, a Wy będziecie mogły sie tam wyżyć dowoli... Pozdrawiam i życzę Wam odrobiny pokory wobec siebie samych i nawzajem. Tymi sporami udawadniacie tylko własną miernotę.