08.03.2009
Śpieszmy się kochac ludzi, tak szybko odchodzą.
Dziś pożegnaliśmy naszego Przyjaciela Andrzeja Niepołomskiego. Był wyjątkowym Człowiekiem pełnym dobra i ciepła, niezłomnym i wrażliwym. Wyruszył realizując pasję w swą ostanią drogę, tę na niebieskie połoniny. Będzie Go nam tak brakować.
Z bólu łaczymy się z Jego Rodziną.
Uczestniczyłam w pogrzebie ale wiem, że Andrzej jest nadal wśród nas. Ma swój kącik w naszych sercach. Dziś złożyłam przysięgę Kasi Jego Żonie, że nie zostanie sama. Tuląc Ją i płacząc nad grobem Andrzeja obiecałam, że Jego przyjaciele i koledzy sa także Jej przyjaciółmi, że zawsze będzie mogła na nas liczyć. Andrzej chciałby abyśmy przeprowadzili Ją przez cierpienie. I tak się stanie. Będziemy nadal połazęgować. Kasia będzie nam towrzyszyć. Andrzej miał tyle planów, marzeń. Będziemy je realizować. Latem Kasia z Dziećmi pojedzie pod opieką Andrzeja Borka w szwajcarskie Alpy. Jak tylko zejdą śniegi to pójdziemy w dolinę Rabiska. Andrzej chciał nam ją pokazać. Będziemy spacerować szlakami, które społecznie wytyczył z adamemr wokół Jeziora Myczkowieckiego.
Tu chciałam złożyć podziękowania Mariuszowi Wronowskiemu. Młodemu cżłowiekowi, który słysząc krzyk rozpaczy pospieszył narażając własne życie na ratunek Andrzejowi. Niestety, nasz Przyjaciel z powodu wychłodznia zmarł. Jestem dumna, że miałam możliwość poznania tak niezwykłego Człowieka.


Odpowiedz z cytatem