no wlasnie jakos nie do konca.. w tym roku pojechalam na ukraine na 2 tygodnie, co drugi dzien bylismy we wsi , kupowalismy w sklepie nie tylko alkohol ale i jedzenia do syta.. wymienilam na hrywny 500zl.. i ponad polowe przywiozlam spowrotem..
a ze ukrainskie miasta takie jak kijow czy te na krymie juz czesto przebijaja polskie ceny to niestety smutna prawda.. :(
ale za mozliwosc obejrzenia tych fajnych prelekcji pewnie byl zaplacila i wiecej niz chca za nocleg! szkoda ze to tak daleko :(



Odpowiedz z cytatem