Zamieszczone przez Pyra.57 A po strawie duchowej, w sympatycznym towarzystwie w przedświatecznej atmosferze piwo smakowało prawie tak jak w bieszczadzie. Niestety, nie wszyscy mogli się nim raczyć. Zawsze musi być ofiara w postaci kierowcy
Pozdrawiam Przemek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum