Pyrusy marzec przeleciał, kwiecień prawie się kończy, a spotkania ani widu ani słychu. Słoneczko świeci coraz mocniej, czas obudzić się z zimowego snu no chyba, że wszyscy kumulują siły na KIMB. Ale można połączyć i miłe i porzyteczne. A wiosenny browarek w miłym towarzystwie smakuje wyśmienicie. Osobiście na chwilę obecną jestem do dyspozycji w każdym zaproponowanym terminie.