Czy może ktoś, np.Stasiuvino przechodził tę trasę zatwarnica-krywe tworylne- terka ZIMĄ ? to b.bym prosiła o UWAGI, ZGÓRY DZIEKUJĘ
Czy może ktoś, np.Stasiuvino przechodził tę trasę zatwarnica-krywe tworylne- terka ZIMĄ ? to b.bym prosiła o UWAGI, ZGÓRY DZIEKUJĘ
Nie ma większych problemów.W zeszłą niedzielę częścią tej trasy chodziliśmy, całkiem dobrze się "chodzi" , powiedział bym ,że lepiej niż na wiosnę i w lecie.Mokradła zamarznięte, błota nie ma , wysokich traw też , woda w potokach niska, miejscami lód, tak że przechodzenie na drugą stronę nie stwarza kłopotów.Trochę w ostatnich dniach napadało świeżego śniegu, ale rakietnie trzeba zakładać.
Pozdrawiam
ps. kilka zdjęć z Tworylnego dałem w "A może jakieś aktualne fotki"
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
zależy od śniegu...zależy czy chcesz iść stokówką czy starą drogą wzdłuż Sanu...W zimie ta trasa jest trudna i długa
Janusz ! ile czasu to wam zajęło ? ...żubrów na Tworylnym nie spotkaliście ?
Zrobiliśmy pętelkę ... wychodząc ze "starego placu" przed mostem ,w prawo drogą na Zatwarnicę ,następnie za wypałem skręt w lewo i wzdłuż Tworylczyka na Tworylne.
Powrót brzegiem Sanu na "stary plac".W sumie z połażeniem po Tworylnym zeszło nam z 5 godzin.
Masz rację , poszliśmy tam za żubrami, ale żubry gardzą paśnikami przy tak małej ilości śniegu, mają trawkę
![]()
Wilki przeciwnie, przy balach siana znależliśmy trzy zagryzione kopytne, na których żerował lisek i kruki.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Ostatnio edytowane przez joorg ; 28-02-2011 o 22:48
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Niewątpliwie chodzi o drapieżniki.
Hmm, no cóż, teoretycznie wilk od '98 jest pod ścisłą ochroną. Jednak od tego czasu liczebność wilka raczej nie wzrosła, przyczyn jest wiele...
Gospodarka łowiecka ma przynosić korzyści, zwierzyny płowej jest znacznie mniej, a wilk żryć coś musi. Głupi też nie jest, bywa, że korzysta z łatwiejszej zdobyczy czyli zwierzaków hodowlanych czy udomowionych...(takie nie łogrodzone owieczki, mniam;-) Naraża się tym samym na odstrzał państwowy - presja społeczeństwa jest silna w tym względzie...A kłusownictwo też robi swoje!
Temu z ambonki wszystko może do łba strzelić...
Tworylne bardzo się zmieniło w ciągu paru miesięcy, żubry wyniuchały sprawę, teraz już je trudniej tam uwidzieć.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)