Obiekty właśnie leciały wolno... ciężko czas podać wiecie jak w takich akcjach się wlecze. Powiem tak... ktoś wychylony w oknie zaalarmował mnie swoim zachowaniem wychyliłem się i ja i zobaczyłem... chwile poobserwowaliśmy wspólnie oniemieli... potem zawołaliśmy trzecia osobę która przybiegła z sąsiedniego pomieszczenia i zdązyła jeszcze na końcówkę eskadry. Obiekty nie zatrzymywały się przez ten czas myślę jednak że nie trwało to dłużej niż minutę.



