Witam. W 2667 służyłem od wiosny 1989 do jesieni 1990, z przerwą na podoficerkę w Katowicach. Majora Mrówkę (i jego wilczura) pamiętam dosyć dobrze, właściwie nie było nikogo kto by mu "podskoczył" w jednostce :) Na pewno się znamy, ja byłem pisarzem w sztabie u Benka. Pozdrawiam.