Noo Mrówce raczej nikt nie śmiał podskakiwać ale do dzisiaj jak przypomną mi się tamte czasy to nie wiem dlaczego. Jaki był tam układ? Prawdopodobnie mieli na siebie jakieś haki. Raz Mrówkę spotkałem na zaporze w Solinie parę lat po wojsku i choć razem z nim spędziłem 1,5 roku to nasz wzrok się spotkał i tyle. żadnej reakcji. Może nie poznał. A Benek Wolanowski i jego Uaz to też znana osoba W Kwaszenienie po wojsku byłem raz jakieś 5 lat temu i przeżyłem szok . Przyroda zabiera to co chciał ucywilizować człowiek. No to pozdrowienia pisarzu!!!
Starszy izby chorych