Witam,
Teoretycznie mogła być to Grąziowa, ale tam było tylko 2-uch telefonistów i kadra w tych latach o, których mowa tu.
W innych obiektach oprócz Trójcy, nie płynie rzeka w miejscach odwiedzin...
Witam,
Teoretycznie mogła być to Grąziowa, ale tam było tylko 2-uch telefonistów i kadra w tych latach o, których mowa tu.
W innych obiektach oprócz Trójcy, nie płynie rzeka w miejscach odwiedzin...
Hallo
Ja służyłem na Trzciańcu w latach wiosna 1991-jesień 1992 2 kompania (Traktory)
Witam wszystkich!!
Ponawiam prośbę do wszystkich którzy służyli w Kwaszeninie Wiosna 84-86 w kompanii transportowej o jakikolwiek kontakt na forum
Pozdrawiam St szer. Piotr K. kierowca Stara 244 HNG 222
kojarzy ktoś Ryśka Zubika?
(jeździł w Kwaszeninie ciągnikiem rolniczym)...
p.s. to nie ja, ale go znam bardzo dobrze...często "mile" wspomina, jakie "cyrki" tam robili...:)
Witajcie !!!
Ja sluzylem w tej jednostce w latach 85-87 jesien z przerwa na podoficerke w katowicach (niech ja szlak trafi) po niej sluzylem w kapani transportowej u Hansa na Arlamowie (warsztat kwaszenina)do konca sluzby.Bardzo emocjonalnie wspominam te czasy (kajmanek5 pamietam Twojego STARA 244) kiedys tensknilem za jakims spotkaniem po latach, teraz hotel dostepny dla szystkich, ale jakos ciezko bylo. Kiedys odwiedzilem z rodzinka Arlamow jakies 10 lat temu , to nie powiem leska sie zakrecila..chodzilem po naszej kompani bylem w nszej sali ktorej spalismi , swietlicy co ogladalismy dzienniki telewizyjne , w salcena dole w piwnicy gdzie podnosilem tezyzne fizyczna budynek- w oplakanym stanie byl wtedy.Teraz z tego co czytalem na stronie Arlamowa to remontuja, donudowywuja. Suma sumarum dwa najlepsze lata zycia sie tam spedzilo.
Pozdrowka dla kompanow z jw 2667
Fajnie, że ludzie odnajdują się po latach. Nie służyłem w Arłamowie ale znałem paru z kompanii transportowej, którzy pochodzili z okolic Urzędowa i Kraśnika na Lubelszczyżnie. Nawiasem mówiąc są to rodzinne strony Szocińskiego z Atamanii w Cisnej. Jeden z nich opowiadał mi jak starem dowoził karmę dla zwierząt. Dziki wychodziły na sam widok samochodu. Pewnego razu pomocnik tego kierowcy zapragnął skosztować dziczyzny więc jak locha z młodymi podeszła do karmy on z paki samochodu rzucił w stado kawałkiem szyny(?), podobno dwa młode padły a reszta uciekła w popłochu. Gdy poszedł po zdobycz w ostatniej chwili zauważył, że wprost na niego szarżuje locha - uciekł do samochodu w ostatniej chwili a ta wielokrotnie z rozpędu taranowała stara. Bierz poprawkę na szczegóły bo słyszałem wiele ich opowieści np. o Doskoczyńskim a w literaturze brzmią podobnie ale trochę inaczej. Nazwisk lepiej nie podawać (tych z najbliższego otoczenia pułkownika) choć w dobie sejmowego wyzwolenia seksualnego (i transseksualnego - poseł Brama Brandenburska) to dzisiaj już nie szokuje.
Służylem w Kwaszeninie 1989-90 kompania transportowa potem obsługi .Jeździłem chlebowozem i chłodnią .Grałem w zespole.Pochodze z okolic
CZESTOCHOWY. Grał zemną Marcin [kulturka] też Czestochowa jeździł łazem z Cieszynskim .Bardzo mile wspominam ten czas .Byłem kilka razy tam po wojsku ale już wielka pustka [byłem w swojej sali jadalni i szkoda że nie zrobiłem zdjeć. Pamiętam kolege Tomka [nazwiska nie pamiętam]
który miał wywrotkę Starem obok kompani obsługi może pamietacie to zdarzenie tam był taki głęboki wykop.Tego stara miał po mnie gdy poszedłem na obsługę.Jeżeli ktoś pamięta ten okres niech napisze. Mam na imie Karol [łysy]
POZDRAWIAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE![]()
Witam kolegę :) Ja tez służyłem w Kwaszeninie 1989-90 na kompanii łączności. Byłem pisarzem w sztabie u Benka. Też mile wspominam ten czas. Pozdrawiam.
Witam Darkowskiego pamietam Cie czesto załatwiałeś mi rozkaz wyjazdu do domu oczywiście dzień wcześniej.Masz może zdjecia z tego okresu,ja mam kilka musze poszukać to je umieszcze tylko niewiem jeszcze gdzie bo dopiero dzisiaj sie zarejestrowałem.Pozdrawiam.
Z Kwaszeniny mam aż (!) jedno zdjęcie z pisarzem z ewidencji. Jakoś człowiek wtedy nie myślał o zdjęciach.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)