Strona 4 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 114

Wątek: Toasty na szlakach

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Nie propaguję pijaństwa. Na tym forum, przez cały czas trwania tej dyskusji kpię sobie z Ciebie i z Doroty. Jeszcze tego nie zrozumiłaś.
    Oczywiście, zdarzyło mi się wypić na szlaku. Nie zamerzam tego ukrywać. Ostatnio na Dwrniku Kamieniu. Nie uważam tego za nic złego.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Na tym forum, przez cały czas trwania tej dyskusji kpię sobie z Ciebie i z Doroty. Jeszcze tego nie zrozumiłaś.
    Szczerze mówiąc to zawsze mam problem z odróżnieniem tego kiedy piszesz poważnie, a kiedy kpisz.

    B.

  3. #3
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Proponowałbym zakończyć ten wątek. Nasze dyskusje do niczego nie doprowadzą, tylko może niektórzy z nas się pokłócą. Po co?
    Jedni uważają, że jest błędem wypicie kileliszka na szlaku /rozumiem taką postawę/, inni uważają, że nie ma nic zdrożnego wypicie kieliszka na szlaku /rozumiem tym bardziej, bo sam tak uważam/, jeszcze inni ze wszystkiego kpią /bo wiedzą, że niczego ta dyskusja nie zmieni/.
    Może lepiej założyć wątek o ubezpieczeniach od nieszczęśliwych wypadków i odpłatności za akcje ratunkowe GOPR i SG osób pod wpływem alkoholu?
    Jeżeli ktoś pije na szlaku, to powinien liczyć się z tym, że będzie płacił za określone świadczenia ww służb. Jeżeli będzie taki wątek /a może juz był, tylko trza go odkopać/, to chętnie się jeszcze wypowiem. Tu już piany bić nie zamierzam.

    Pozdrawiam
    bertrand236

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Misieg
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Kraśnik/Rzeszów/Lesko
    Postów
    625

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    mały kieliszek dobrej wiśnióweczki jeszcze nikomu nie zaszkodził, a w zimie na szczycie wręcz obowiązkowo

  5. #5
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    oj widze ze tu wiekszosc reprezentuje postawy znane mi z niektorych chatek beskidzkich : alkohol to twoj wrog, wodke pija tylko degeneraci a kazdy kielonek wypity w gorach to przestepstwo! no coz, ja mam totalnie inne podejscie do tematu... wszystko jest dla ludzi a nie dla swin.. i nie chodzi o to zeby sie uchlac do nieprzytomnosci..

    a jesli chodzi o toasty na trasie (bo nie przepadam za stwierdzeniem "na szlaku", na szczescie jeszcze nie kazda nasza sciezka ma szlak :)) to spotykalam sie z tym zwyczajem wiele razy, fakt ze czesciej poza granicami naszego kraju ale u nas rowniez zdarzalo mi sie ze mnie ktos czestowal na szczycie kielonkiem.. kilka z nich wspominam szczegolnie milo :)

    - kiedys wchodzilismy w bulgarii na gore zwana wichren, gdy juz prawie bez ducha wpelzlam jakos na gore, oczy mi jeszcze wylazily z orbit i nie moglam zlapac oddechu to jakis bulgar podal mi butelke z rakija smokinowa (chyba figowka) zeby wypic za to ze udalo sie tu wejsc. Fajny gest wedlug mnie, a i juz nigdy w zyciu zadna rakija mi tak nie smakowala..ponoc i alkohol dziala inaczej na tych prawie 3000m npm

    - schodzilismy z poloniny rownej, betonka w strone lumszor i lipowca.. wialo, mgla a my zmoknieci po dwoch dniach na deszczowej poloninie.. morale grupy nie za wysokie, dwie osoby bolalo gardlo.. zmarznieci bylismy totalnie.. pelzlismy sobie przed siebie zapatrzeni w mglisty horyzont pare metrow przed nami... az nagle na srodku betonki spotkalismy grupke czechow! no wiec przywitania, kto skad dokad i oni wyciagneli czeski bimber i nas poczestowali, my wyciagnelismy kielbase, chlebek, oni gitarrre i zaczela sie fajna impreza, od razu zrobilo sie cieplej, weselej a i deszcz przestal padac i w lepszych humorach zeszlismy do lipowca

    - wylazilam na gorke w masywie demerdzy na krymie, upal 40 kilka stopni w cieniu (taki jak lubie) ale skonczyla mi sie woda bo wypilam juz 5 litrow wiec wyschnieta totalnie pelzne a szcyt jakby sie oddalal..jak wyszlam w koncu na gore to marzylam tylko o czyms do picia, niekoniecznie zimnym i smacznym, byle mokre bylo.. a na gorce spotkalismy akurat studentow z kijowa,ktorzy poczestowali nas zimym obołonem!!! nie wiem skad oni go mieli ale chwila byla niezapomniana!

    -bardzo czesto tez na roznych bieszczadzkich bezdrozach rozni bieszczadnicy, drwale, smolarze i inne powszechnie tu na forum nielubiane "zakapiory" czestowali mnie roznymi trunkami. Czasem sie konczylo na jednym kielonku, czasem na wiecej a czasem wogole nie mialam ochoty

    ale czesciej w polskich gorach to ja czestuje innych na trasie :) i zwykle poczestowani sie ciesza! to fajny sposob na poznawanie nowych ludzi, kilkoro przyjaciol z ktorymi teraz jezdze w gory poznalam w ten sposob :)

    w toastach na trasie wedlug mnie chodzi o gest, o klimat, o magicznosc chwili a nie o upicie sie.. dlaczego duzej czesci ludzi alkohol sie tak zle kojarzy??
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    dlaczego duzej czesci ludzi alkohol sie tak zle kojarzy??
    Może dlatego że mieli przykre doświadczenia ?

    Z opowiadania koleżanki - prowadzi trasę na rajdzie zakładowym około 30 osób - już zaraz po starcie zaczyna się "piwkowanie", potem mocniejsze alkohole. Po przejściu kilku kilometrów w zasadzie nikt nie ma już ochoty iść dalej, a tymczasem do przejścia jest jeszcze sporo (chociaż trasa ogólnie nie była wcale długa).
    Podjeżdżają jakimś środkiem lokomocji, na mecie pijani już właściwie wszyscy z wyjątkiem przewodników. Pijani dość potężnie, wymiotują, niektórzy zasypiają w autobusie itd.

    Inny kolega, inna sytuacja - tez prowadzi trasę na rajdzie, wśród ok 12 uczestników są 3 osoby, które zabrały na rajd po pół plecaka piw. Co chwile zatrzymują się na trasie, opóźniają marsz. W połowie trasy są już prawie całkiem pijani. Trudno z taką grupą terminowo dotrzeć na metę rajdu a ta reszta grupy trochę się spieszy, bo na macie jest posiłek i są przygotowane różne atrakcje.

    Moje doświadczenie - przesympatyczny uczestnik wyjazdu. Wszystko Ok - tylko ma jedną wadę. Kiedy jest czas wolny potrafi wypić kilkanaście piw jedno za drugim wprowadzając się w taki stan, że sam nie wie co robi. Zaczepia dziewczęta, jest namolny, nieprzyjemny.
    W pociagu do Lwowa pije z miejscowymi, boję sie o niego aby się nie zgubił w trakcie wysiadania, na dworcu i w mieście, reszta grupy zła, bo trzeba go pilnować. Uszkadza sobie plecak, trzeba mu pomagać, tracimy bardzo dużo cennego czasu, kładziemy się ostatecznie spać o 3 nad ranem.

    Takich opisów mogłabym załączyć więcej.

    I na prawdę nie jest to z mojej strony hipokryzja.
    Nie lubię alkoholu na trasie.

    Z przyjemnością piję piwo lub dobre wino z przyjaciółmi (a zdarzały się i mocniejsze trunki) po dojściu do schroniska, bazy itd. Gdzie nikt nie mógł się już gubić, skręcić nogi, wpaść pod tramwaj itd.

    Jedno piwo wypite w pięknym miejscu nikomu zapewne nie zaszkodzi (chociaż ja sama raczej nie wypiję, bo jak pisałam źle na mnie działa).
    Chodzi mi o sytuacje bardziej drastyczne, jak te opisane powyżej.

    Pozdrowienia

    Basia
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 22-10-2008 o 18:11

  7. #7
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    moze wiec nie jestem "prawdziwym czlowiekiem gor" ... ale calkiem mi z tym dobrze :D
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #8

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Buba bardzo mi przykro, że tak zrozumiałaś mnie, mój wątek... Ja nie mam radykalnych poglądów. Na prawdę. Ja tylko tak ze swojej strony - po prostu chciałam podzielić się z kimś swoimi wrażeniami. Zbulwersowało mnie to zjawisko. I gdzie i komu mam to opowiedzieć? Chciałam tylko poznać opinię innych bieszczadników.
    I poznałam.
    Jedno jest pewne - nie zabiorę flaszki z wódką na następne moje bieszczadzkie święto...

  9. #9
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Buba bardzo mi przykro, że tak zrozumiałaś mnie, mój wątek... Ja nie mam radykalnych poglądów. Na prawdę. Ja tylko tak ze swojej strony - po prostu chciałam podzielić się z kimś swoimi wrażeniami. Zbulwersowało mnie to zjawisko. I gdzie i komu mam to opowiedzieć? Chciałam tylko poznać opinię innych bieszczadników.
    I poznałam.
    Jedno jest pewne - nie zabiorę flaszki z wódką na następne moje bieszczadzkie święto...
    pewnie ze forum jest po to by dzielic sie pogladami i poznawac opinie innych. po to jest :) nie wszyscy musza miec takie same zdanie.. nie ma powodu byc ci przykro..fajnie ze zaczelas taki watek

    wedlug mnie kazdy powinien znac granice ktorych nie powinien przekraczac, aby nie zaszkodzic sobie ani nie stac sie klopotem dla innych.. mnie w zyciu tez pare razy zdarzylo sie te granice przekroczyc ale zwykle swiadomie bo po prostu chcialam wiedziec gdzie sa... i nie bylam wtedy dla nikogo ciezarem i klopotem.. kazdy powinien wiedziec co mu sluzy..jak komus szkodza pomidory to powinien ich unikac.. ja np. nie zjem, zwlaszca w gorach potrawy z groszkiem zielonym bo zrobie zle sobie i innym wspoltowarzyszom wyprawy.

    moze mialam w zyciu szczescie bo raczej prawie zawsze alkohol kojarzy mi sie z milymi doznaniami, impreza w fajnym gronie, poznawaniem nowych ludzi, ciekawymi rozmowami..

    i przewaznie w gory zabieram jakas butelke... ale nikomu na sile jej nie wlewam do gardla.. tak samo jak nie lubie zeby mnie ktos namawial do picia jak nie mam ochoty.. jak rowniez nie pozwalal czegos wypic gdy mam..

    wedlug mnie mozna fajnie spedzic czas na noclegu bez alkoholu, jak rowniez fajnie przejsc trase po wypiciu pol butelki.. kazdy przypadek jest inny i nie ma reguly.. zalezy od czlowieka i jego zdolnosci oceny sytuacji, logicznego myslenia i kultury osobistej
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  10. #10

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Pewnego razu Edzio Dynks wybrał się na fazie z Dwernika do Koliby w Caryńskiem. Nie doszedł bo wpierdolił się do potoka. Tydzień podobno spływał zmagając się z żywiołem aż wylądował w Sanie (fakt przez tydzień nikt go nie widział). Po tygodniu podobno siny był od zimna.....lub wypitego dinksu....ze szczęścia że przeżył oczywiście.
    Wielu szło w góry na srogiej fazie i nikt o tym nie wiedział bo to nie byli turyści jak by upadli no to co... za swoje nie. W górach każdy musi za siebie odpowiadać.
    Ja tam wolę na trzeźwego w góry chyba że idę specjalnie po to i w doborowym towarzystwie ale wtedy trasa też odpowiedni łatwiejsza

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na bieszczadzkich szlakach....
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-09-2010, 13:11
  2. Toasty
    Przez katarzynowosc w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 01-03-2010, 23:23
  3. Regeneracja zieleni na szlakach i szczytach - ma sens?
    Przez galliano78 w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 82
    Ostatni post / autor: 02-11-2008, 22:21
  4. Schroniska/bacówki w górach na szlakach
    Przez palvch w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-08-2007, 17:16
  5. Sytuacja na szlakach
    Przez j w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 13-03-2005, 13:00

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •