Pokaż wyniki od 1 do 10 z 114

Wątek: Toasty na szlakach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    25

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    .Tylko trochę ciężko mi wymazać z niego tych "przebranych w turystyczne ciuchy turystów" pijących wódkę.
    Jak nic to o nas.
    Nie demonizujmy tematu, proszę.
    Wszystko jest dla ludzi. Dokładnie wszystko.
    Nie ma takiej rzeczy z którą nie można przesadzić.
    Tylko trzeba pamiętać że "są granice których przekraczać nie wolno", cytując klasyka marksizmu i leninizmu.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez jaNO Zobacz posta
    Tylko trzeba pamiętać że "są granice których przekraczać nie wolno", cytując klasyka marksizmu i leninizmu.

    No widzisz - tylko bardzo problematyczne jest gdzie leży ta granica.

    Powyżej opisałam przypadki, gdzie moim skromnym zdaniem ta granica już została przekroczona.
    Ale ktoś inny może mieć całkiem inne zdanie, no bo przecież nikomu nic się nie stało.

    Ale że kilku czy kilkunastu osobom było nieprzyjemnie, straciły czas na użeranie się z pijanymi - mniejsza o to.

    Pozdrowienia

    Basia

    P.S.
    Mi też się parę razy w życiu zdarzyło przekroczyć granicę.
    I chociaż miało to miejsce kilka lat temu (i chociaż żadne niebezpieczeństwo nam wtedy nie groziło) to do dziś jest mi głupio i wstyd.
    Przez to, że naraziłam inne, lubiane przeze mnie osoby na kontakt ze sobą w takim stanie.
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 22-10-2008 o 17:36 Powód: P.S.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    25

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    No widzisz - tylko bardzo problematyczne jest gdzie leży ta granica
    A dam ci fajny przykład. Kiedyś do załogi na rejs, na jacht wskoczyła w ostatniej chwili dziewczyna która była wegetarianką. Wierz mi że mieliśmy wszyscy na czele z nią przesr....Bo była extremalną wegetarianką, weganką czy jakoś tak. Nawet jajek i mleka.
    Po tym traumatycznym przeżyciu powinienem napisać: wegetarianizm won z naszego morza. Owszem, wegetuj sobie na brzegu a w morzu żryj jak wszyscy ale myślę teraz że wszystko jest do pogodzenia. Trzeba miec umiar. Góry uczą umiaru i trunek też w nich ma swoje miejsce. Aby nie przesadzić.... w żadna stronę

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez jaNO Zobacz posta
    A dam ci fajny przykład. Kiedyś do załogi na rejs, na jacht wskoczyła w ostatniej chwili dziewczyna która była wegetarianką. Wierz mi że mieliśmy wszyscy na czele z nią przesr....Bo była extremalną wegetarianką, weganką czy jakoś tak. Nawet jajek i mleka.
    Po tym traumatycznym przeżyciu powinienem napisać: wegetarianizm won z naszego morza. Owszem, wegetuj sobie na brzegu a w morzu żryj jak wszyscy ale myślę teraz że wszystko jest do pogodzenia. Trzeba miec umiar. Góry uczą umiaru i trunek też w nich ma swoje miejsce. Aby nie przesadzić.... w żadna stronę
    Znam ten ból, bo na obozie górskim, który prowadziłam w Wielkiej Fatrze i w Górach Choczańskich był facet, który był weganinem - jadł tylko pestki, nasiona i owoce

    Nikt mu nie powiedział słowa , był przemiłym i kapitalnym towarzyszem wędrówki, tylko sam musiał dźwigać swój ogromny plecak z tymi wszystkimi pestkami.

    Po 7 dniach intensywnego łażenia po górach z ciężkim plecakiem złamał się i zjadł w Dolnym Kubinie "wyprażany syr".


    Mam szacunek dla odmiennych postaw.
    Ale również całkowicie rozumiem Dorotę.
    Dla mnie osobiście góry i alkohol po prostu do siebie nie pasują.

    I podobało mi się to co napisała Dorota. Ja w górach również zupełnie nie potrzebuję "wzmacniaczy wyobraźni".

    Natomiast nie cierpię alkoholu, jeżeli z powodu czyjegoś pijaństwa, lub popijania ktoś inny odczuwa dyskomfort, spóźnia się, denerwuje się, naraża na niebezpieczeństwo siebie lub innych itd.

    W żadnym miejscu nie napisałam że ci co piją to nie są "prawdziwi ludzie gór".
    Ja w ogóle uważam że nie ma takich zwierząt jak "prawdziwi ludzie gór".

    Pozdrowienia

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na bieszczadzkich szlakach....
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-09-2010, 12:11
  2. Toasty
    Przez katarzynowosc w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 01-03-2010, 22:23
  3. Regeneracja zieleni na szlakach i szczytach - ma sens?
    Przez galliano78 w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 82
    Ostatni post / autor: 02-11-2008, 21:21
  4. Schroniska/bacówki w górach na szlakach
    Przez palvch w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-08-2007, 16:16
  5. Sytuacja na szlakach
    Przez j w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 13-03-2005, 12:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •