Pokaż wyniki od 1 do 10 z 114

Wątek: Toasty na szlakach

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    oj widze ze tu wiekszosc reprezentuje postawy znane mi z niektorych chatek beskidzkich : alkohol to twoj wrog, wodke pija tylko degeneraci a kazdy kielonek wypity w gorach to przestepstwo! no coz, ja mam totalnie inne podejscie do tematu... wszystko jest dla ludzi a nie dla swin.. i nie chodzi o to zeby sie uchlac do nieprzytomnosci..

    a jesli chodzi o toasty na trasie (bo nie przepadam za stwierdzeniem "na szlaku", na szczescie jeszcze nie kazda nasza sciezka ma szlak :)) to spotykalam sie z tym zwyczajem wiele razy, fakt ze czesciej poza granicami naszego kraju ale u nas rowniez zdarzalo mi sie ze mnie ktos czestowal na szczycie kielonkiem.. kilka z nich wspominam szczegolnie milo :)

    - kiedys wchodzilismy w bulgarii na gore zwana wichren, gdy juz prawie bez ducha wpelzlam jakos na gore, oczy mi jeszcze wylazily z orbit i nie moglam zlapac oddechu to jakis bulgar podal mi butelke z rakija smokinowa (chyba figowka) zeby wypic za to ze udalo sie tu wejsc. Fajny gest wedlug mnie, a i juz nigdy w zyciu zadna rakija mi tak nie smakowala..ponoc i alkohol dziala inaczej na tych prawie 3000m npm

    - schodzilismy z poloniny rownej, betonka w strone lumszor i lipowca.. wialo, mgla a my zmoknieci po dwoch dniach na deszczowej poloninie.. morale grupy nie za wysokie, dwie osoby bolalo gardlo.. zmarznieci bylismy totalnie.. pelzlismy sobie przed siebie zapatrzeni w mglisty horyzont pare metrow przed nami... az nagle na srodku betonki spotkalismy grupke czechow! no wiec przywitania, kto skad dokad i oni wyciagneli czeski bimber i nas poczestowali, my wyciagnelismy kielbase, chlebek, oni gitarrre i zaczela sie fajna impreza, od razu zrobilo sie cieplej, weselej a i deszcz przestal padac i w lepszych humorach zeszlismy do lipowca

    - wylazilam na gorke w masywie demerdzy na krymie, upal 40 kilka stopni w cieniu (taki jak lubie) ale skonczyla mi sie woda bo wypilam juz 5 litrow wiec wyschnieta totalnie pelzne a szcyt jakby sie oddalal..jak wyszlam w koncu na gore to marzylam tylko o czyms do picia, niekoniecznie zimnym i smacznym, byle mokre bylo.. a na gorce spotkalismy akurat studentow z kijowa,ktorzy poczestowali nas zimym obołonem!!! nie wiem skad oni go mieli ale chwila byla niezapomniana!

    -bardzo czesto tez na roznych bieszczadzkich bezdrozach rozni bieszczadnicy, drwale, smolarze i inne powszechnie tu na forum nielubiane "zakapiory" czestowali mnie roznymi trunkami. Czasem sie konczylo na jednym kielonku, czasem na wiecej a czasem wogole nie mialam ochoty

    ale czesciej w polskich gorach to ja czestuje innych na trasie :) i zwykle poczestowani sie ciesza! to fajny sposob na poznawanie nowych ludzi, kilkoro przyjaciol z ktorymi teraz jezdze w gory poznalam w ten sposob :)

    w toastach na trasie wedlug mnie chodzi o gest, o klimat, o magicznosc chwili a nie o upicie sie.. dlaczego duzej czesci ludzi alkohol sie tak zle kojarzy??
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    dlaczego duzej czesci ludzi alkohol sie tak zle kojarzy??
    Może dlatego że mieli przykre doświadczenia ?

    Z opowiadania koleżanki - prowadzi trasę na rajdzie zakładowym około 30 osób - już zaraz po starcie zaczyna się "piwkowanie", potem mocniejsze alkohole. Po przejściu kilku kilometrów w zasadzie nikt nie ma już ochoty iść dalej, a tymczasem do przejścia jest jeszcze sporo (chociaż trasa ogólnie nie była wcale długa).
    Podjeżdżają jakimś środkiem lokomocji, na mecie pijani już właściwie wszyscy z wyjątkiem przewodników. Pijani dość potężnie, wymiotują, niektórzy zasypiają w autobusie itd.

    Inny kolega, inna sytuacja - tez prowadzi trasę na rajdzie, wśród ok 12 uczestników są 3 osoby, które zabrały na rajd po pół plecaka piw. Co chwile zatrzymują się na trasie, opóźniają marsz. W połowie trasy są już prawie całkiem pijani. Trudno z taką grupą terminowo dotrzeć na metę rajdu a ta reszta grupy trochę się spieszy, bo na macie jest posiłek i są przygotowane różne atrakcje.

    Moje doświadczenie - przesympatyczny uczestnik wyjazdu. Wszystko Ok - tylko ma jedną wadę. Kiedy jest czas wolny potrafi wypić kilkanaście piw jedno za drugim wprowadzając się w taki stan, że sam nie wie co robi. Zaczepia dziewczęta, jest namolny, nieprzyjemny.
    W pociagu do Lwowa pije z miejscowymi, boję sie o niego aby się nie zgubił w trakcie wysiadania, na dworcu i w mieście, reszta grupy zła, bo trzeba go pilnować. Uszkadza sobie plecak, trzeba mu pomagać, tracimy bardzo dużo cennego czasu, kładziemy się ostatecznie spać o 3 nad ranem.

    Takich opisów mogłabym załączyć więcej.

    I na prawdę nie jest to z mojej strony hipokryzja.
    Nie lubię alkoholu na trasie.

    Z przyjemnością piję piwo lub dobre wino z przyjaciółmi (a zdarzały się i mocniejsze trunki) po dojściu do schroniska, bazy itd. Gdzie nikt nie mógł się już gubić, skręcić nogi, wpaść pod tramwaj itd.

    Jedno piwo wypite w pięknym miejscu nikomu zapewne nie zaszkodzi (chociaż ja sama raczej nie wypiję, bo jak pisałam źle na mnie działa).
    Chodzi mi o sytuacje bardziej drastyczne, jak te opisane powyżej.

    Pozdrowienia

    Basia
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 22-10-2008 o 17:11

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na bieszczadzkich szlakach....
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-09-2010, 12:11
  2. Toasty
    Przez katarzynowosc w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 01-03-2010, 22:23
  3. Regeneracja zieleni na szlakach i szczytach - ma sens?
    Przez galliano78 w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 82
    Ostatni post / autor: 02-11-2008, 21:21
  4. Schroniska/bacówki w górach na szlakach
    Przez palvch w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-08-2007, 16:16
  5. Sytuacja na szlakach
    Przez j w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 13-03-2005, 12:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •