Pokaż wyniki od 1 do 10 z 114

Wątek: Toasty na szlakach

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Tak czytam te biadolenia przewodników z powodu pijaństwa wśród turystów. I prawdę powiedziawszy śmiać mi się chce. Jesteście przewodnikami, w górach pierwszymi po Bogu. Musicie sobie ludzi podporządkować.
    Specjalizuję się w obsłudze grupi ntegracyjnych, gdzie czasami alkohol leje się strumieniami. Jest jedna zasada. W górach nie chleje się. Mają wybór albo chlanie albo góry. Coś za coś. Jak ostro piją to imprezka w knajpie, jak chcą chodzić po górach, brać udział w programie to muszą być trzeźwi. Prawie nigdy nie mam z tym problemów. Raz czy dwa odebrałam butelkę i na oczach grupy wylałam wódę. Raz czy dwa nietrzeźwych zostawiłam w autokarze. Raz czy dwa odmówiłam wejścia w góry ze względu na bezpieczeństwo. Raz czy dwa następnego dnia do grupy,która mi podpadła wysłałam najgorszego przewodnika w Bieszczadach. Nie można milczeć w trakcie, bo jeszcze grupa obrazi się, a organizator nie da dalszych zleceń. A co do zachowanie poniżej 550 m to pragnę przypomnieć Wam, że nam płacą niezłą kasę zapracę. Do naszych obowiązków służbowych należy znosić pijaństwo turystów. Nie można brać pieniędzy, a potem biadolić iż grupy są be.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 22-10-2008 o 22:01

  2. #2
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Raz czy dwa odebrałam butelkę i na oczach grupy wylałam wódę. e.
    o kurcze! jak na wycieczce szkolnej! ale jak mozna doroslym ludziom cos odebrac i wylac?? to chyba troche nie w porzadku... jezdze troche na wycieczki zorganizowane z przewodnikiem ale nigdy zaden sie nie posunal do zagladania ludziom w butelke, termos czy kanapke.. a tym bardziej odbieranie czegos.. bo jak ? siłą?? czy po kryjomu z plecaka??


    Cytat Zamieszczone przez Marcin Scelina Zobacz posta
    Ot taka już gościnność naszych wschodnich sąsiadów.

    .
    od tej goscinnosci to sie czasem opedzic nie mozna.. jak niesiesz juz w plecaku 3 kilo jablek a nastepna babuszka ci sliwki przynosi a ty juz ledwo plecak niesiesz

    no a tego ze polacy maja chyba troche gorszy metabolizm alkoholu (albo mniejsza praktyke) to juz calkiem zrozumiec nie moga ale i tak kocham wschod :)
    Ostatnio edytowane przez buba ; 22-10-2008 o 22:29
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    o kurcze! jak na wycieczce szkolnej! ale jak mozna doroslym ludziom cos odebrac i wylac?? to chyba troche nie w porzadku... jezdze troche na wycieczki zorganizowane z przewodnikiem ale nigdy zaden sie nie posunal do zagladania ludziom w butelke, termos czy kanapke.. a tym bardziej odbieranie czegos.. bo jak ? siłą?? czy po kryjomu z plecaka??
    Jak to jak? Podchodzę, biorę butelkę z ręki, przechylam ją i wylewam.
    Po co mam zaglądać. Dowody są w rękach. Umowa jest jasna. Ktoś ją łamie i ponosi tego konsekwencję.

  4. #4
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Jak to jak? Podchodzę, biorę butelkę z ręki, przechylam ją i wylewam.
    Po co mam zaglądać. Dowody są w rękach. Umowa jest jasna. Ktoś ją łamie i ponosi tego konsekwencję.
    aha! to przed rozpoczeciem wycieczki zapowiadalas ze nie mozna pic? i byla umowa? to troche zmienia sprawe.. zwykle jak jezdzilam na autkarowki czy z biurem podrozy to nikt nie zabranial i w planie wycieczki tez ni slowa nie bylo. Stad moje zdziwienie.. jedynie rajdy ze studenckich kol przewodnickich byly naszpikowane skrajną wojujaca abstynencją.. wiec zawsze jak juz jezdzilam to jako wolny strzelec towarzyszacy a nie uczestnik i nie mieli na mnie haka
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    aha! to przed rozpoczeciem wycieczki zapowiadalas ze nie mozna pic? i byla umowa? to troche zmienia sprawe.. zwykle jak jezdzilam na autkarowki czy z biurem podrozy to nikt nie zabranial i w planie wycieczki tez ni slowa nie bylo. Stad moje zdziwienie.. jedynie rajdy ze studenckich kol przewodnickich byly naszpikowane skrajną wojujaca abstynencją.. wiec zawsze jak juz jezdzilam to jako wolny strzelec towarzyszacy a nie uczestnik i nie mieli na mnie haka
    Chodzi o umiar. W górach można wypić kieliszek ewntualnie dwa lub piwo ale już nie można wychlać całej butelki na głowę. Poza tym na alkohol trzeba sobie zasłużyć. Najlepiej smakuje po zejściu z gór, w fajnej knajpce. Poza tym wejście górskie jest tylko pewnym elementem programu. Przeważnie goście mają wieczorną imprezę.

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    110

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Lucyno zabrałaś komuś wódke i wylałaś ją? Gdzie tak opisywane przez ciebie poszanowanie drógiego człowieka? Gdzie ta tolerancja? Może ten człowiek chciał tylko jednego baniaczka - o tak, na rozgrzanie? Osądziłaś go i wykonałaś wyrok?
    Piszesz różne dziwne, czasem sprzeczne ze sobą poglądy.
    A wracając do tematu, również spotykam się z takimi zachowaniami na szlaku, może nie aż tak strasznie drastycznymi ale się spotykam. Nie można oczywiście wrzucać wszystkich do jednego worka. Szanuje opinie wszystkich na forum - ja przychylam się do zdania tych, którzy uwarzają, że alkohol w górach to nie jest dobry pomysł.

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez Kelly Zobacz posta
    Lucyno zabrałaś komuś wódke i wylałaś ją? Gdzie tak opisywane przez ciebie poszanowanie drógiego człowieka? Gdzie ta tolerancja? Może ten człowiek chciał tylko jednego baniaczka - o tak, na rozgrzanie? Osądziłaś go i wykonałaś wyrok?
    Piszesz różne dziwne, czasem sprzeczne ze sobą poglądy.
    A wracając do tematu, również spotykam się z takimi zachowaniami na szlaku, może nie aż tak strasznie drastycznymi ale się spotykam. Nie można oczywiście wrzucać wszystkich do jednego worka. Szanuje opinie wszystkich na forum - ja przychylam się do zdania tych, którzy uwarzają, że alkohol w górach to nie jest dobry pomysł.
    Nie widzę sprzeczności w swoich poglądach. Różnicę pomiędzy wypiciem przysłowiowego kieliszka, a uchlaniem się wyjaśnił Marcin Scelina i Polej. Jeżeli tego nie jesteś wstanie zrozumieć to mówi się trudno.

  8. #8
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    W górach można wypić kieliszek ewntualnie dwa lub piwo ale już nie można wychlać całej butelki na głowę. \.
    wiesz, to chyba tez nie do konca tak.. zalezy od czlowieka.. jeden wypije male piwo jest uchlany jak swinia a drugi cala butelke wodki i tylko troche sie szerzej usmiecha kazdy powinien wiedziec ile jemu wolno..

    byl kiedys na wycieczce z pttk rzeszow taki koles, ktory ciagle zostawal w tyle, marudzil ze go cos boli, zaczepial innych, wszystko mu nie gralo.. ku zdziwieniu ekipy na trasie wyciagnal wodke (taka 0.7)i szedl z nia w rece cala trase i sobie po malutku popijal..na szczycie butelka byla pusta.. co ciekawsze im wiecej wypil tym szybciej szedl, byl weselszy, milszy i mniej marudzil. Do konca wyjazdu pil bez przerwy i sprawial klopoty tylko gdy mu zabraklo.. wiem ze to klasyczny przyklad alkoholizmu, ale dlaczego komus nie pozwolic robic z jego wlasnym zyciem co zechce? na szczescie przewodnicy tam nie zagladaja nikomu co je i pije , wiec wszyscy byli szczesliwi. A koles obszedl juz ponoc polowe gor ukrainy , oczywiscie na swoj sposob i jedynie wzbudza wielkie zdziwienie ze tak daje rade..
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    wiesz, to chyba tez nie do konca tak.. zalezy od czlowieka.. jeden wypije male piwo jest uchlany jak swinia a drugi cala butelke wodki i tylko troche sie szerzej usmiecha kazdy powinien wiedziec ile jemu wolno..

    byl kiedys na wycieczce z pttk rzeszow taki koles, ktory ciagle zostawal w tyle, marudzil ze go cos boli, zaczepial innych, wszystko mu nie gralo.. ku zdziwieniu ekipy na trasie wyciagnal wodke (taka 0.7)i szedl z nia w rece cala trase i sobie po malutku popijal..na szczycie butelka byla pusta.. co ciekawsze im wiecej wypil tym szybciej szedl, byl weselszy, milszy i mniej marudzil. Do konca wyjazdu pil bez przerwy i sprawial klopoty tylko gdy mu zabraklo.. wiem ze to klasyczny przyklad alkoholizmu, ale dlaczego komus nie pozwolic robic z jego wlasnym zyciem co zechce? na szczescie przewodnicy tam nie zagladaja nikomu co je i pije , wiec wszyscy byli szczesliwi. A koles obszedl juz ponoc polowe gor ukrainy , oczywiscie na swoj sposob i jedynie wzbudza wielkie zdziwienie ze tak daje rade..
    Buba przeczytaj wypowiedź Dziabki. Ona wyjaśniła dlaczego przewodnicy nie tolerują picia w górach. Kwestia bezpieczeństwa. Każdy przewodnik w górach kieruje się przez siebie wypracowanymi kryteriami.
    Moim zdaniem w grupie zorganizowanej mają panować zupełnie inne zasady niż w grupie przyjaciół. W żadnym wypadku w czasie pracy, nie ważne czy w górach, czy na imprezie w knajpie nie wezmę alkoholu do ust. W górach pod opieką mamy kilknaście osób, czasami ponad 40. Siła grupy jest uzależniona od siły najsłabszego jej członka. Oczywiście, każdy z nas ma prawo do robienia tego co mu się podoba. Ogranicza go jednak interes drugiego człowieka. Nie zgodziłabym się poprowadzić takiego osobnika w górach ze względu na bezpieczeństwo. Jego i grupy. Pozostałby w autokarze. Nie mam prawa osądzać decyzji innych przewodników ale moim zdaniem to skrajna nieodpowiedzialność ze strony prowadzących grupę.
    Jest jeszcze jedna kwestia, którą my przewodnicy skrzętnie omijamy. Choroby zawodowej przewodników, czyli alkoholizmu i powszechnegopijaństwa wśród przewodników. To może być jeden z powodów dlaczego przedwodnicy studenccy w ogóle nie akceptują alkoholu w górach.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 23-10-2008 o 11:24

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    75

    Domyślnie Odp: Toasty na szlakach

    No no..dyskusja i temat jak kij w mrowisko...nie ma co biadolic, ze kielonek wypity na szlaku to cos niemoralnego - no kurna przeciez bez przesady! co w tym zlego?
    W ostatni wykend z mezykiem zapodalismy sobie odrobinę wisnioweczki
    wlasnie na Bukowym ( ale to nie my lezelismy na szlaku) i bylo pieknie..pewnie, ze nikt nie mowi o chlaniu na umór..ale moje zdanie jest takie, ze jedna lufka na rozgrzanie nie stanowi zagrozenia ani dla mnie ani dla przyrody..ozywionej i nieozywionej...
    a znam jednego przewodnika - z prawdziwego zdarzenia takiego co to jak mu sie wlaczy szwendala, to mus - on ma swoje haslo, ktore pewnie zaraz stanie sie w tej dyskusji ogniskiem zapalnym - ale un mowi tak: bo wiecie co z tego chodzenia jest tak naprawde najlepsze? Najlepsze z tego chodzenia to jest to picie
    nio.
    Proponuje nie rozdierac szat nad wypitym browarkiem czy kielonkiem - kazdy odpowiada za siebie, znam tez takich co maja GPS do mierzenia kolejnego kilometra zeby go uczcic, ale to ich sprawa...tak czy siak - jak sie zna umiar, to wszystko jest dla ludzi
    pozdrówka

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na bieszczadzkich szlakach....
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-09-2010, 13:11
  2. Toasty
    Przez katarzynowosc w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 01-03-2010, 23:23
  3. Regeneracja zieleni na szlakach i szczytach - ma sens?
    Przez galliano78 w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 82
    Ostatni post / autor: 02-11-2008, 22:21
  4. Schroniska/bacówki w górach na szlakach
    Przez palvch w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-08-2007, 17:16
  5. Sytuacja na szlakach
    Przez j w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 13-03-2005, 13:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •