Dodałbym trzecią ewentualność:
3. Kiedy proces otrzymywania zacnego trunku okupiony został długoletnimi doświadczeniami z recepturą , wieczorami spędzonymi na obsłudze skomplikowanej aparatury w ścisłej konspiracji, niezliczonym degustacjom mającym na celu uzyskanie doskonałych walorów smakowo-zapachowych, narażaniem własnego zdrowia i wolności kosztem uzyskania kilkuset ml zniewalającego płynu.
To tez powinno uzasadniać publiczną degustację

.