Lucyno zabrałaś komuś wódke i wylałaś ją? Gdzie tak opisywane przez ciebie poszanowanie drógiego człowieka? Gdzie ta tolerancja? Może ten człowiek chciał tylko jednego baniaczka - o tak, na rozgrzanie? Osądziłaś go i wykonałaś wyrok?
Piszesz różne dziwne, czasem sprzeczne ze sobą poglądy.
A wracając do tematu, również spotykam się z takimi zachowaniami na szlaku, może nie aż tak strasznie drastycznymi ale się spotykam. Nie można oczywiście wrzucać wszystkich do jednego worka. Szanuje opinie wszystkich na forum - ja przychylam się do zdania tych, którzy uwarzają, że alkohol w górach to nie jest dobry pomysł.