Dobrze,że omija już ten problem bo gdy się zapomnę i oczywiście w zacnym towarzystwie trochę sie zapomnę i wypiję co nieco mam w odwodzie córę,która mnie zawiezie tam gdzie potrzeba i nawet żonie nie powie o moich zakrapianych wieczorach.
Apo kielichu nie jezdżę,np po KIMBIE ostatnio 3 dni trzeżwiałem w krzakach,tylko Iras dobry człowiek ratował mnie Ukraińskim piwkiem