czasem picie na szlaku ciezko odroznic od picia na noclegu... pamietam ze dziwnie sie ludzie na nas patrzyli jak na Czarnej Gorze kolo wiezy widokowej rozlozylismy sie z jedzeniem, ktos wyjal krupniczek a ktos inny spiwor bo bylo chlodno.. niby ktos by mogl pomyslec ze to ma miejsce "na szlaku" a mysmy tego dnia juz dalej nie szli..spalismy we wiezy.. czesto "szlak" lub srodek trasy latwo mozna przemianowac na nocleg, wystarczy karimate rozlozyc...a wtedy juz wypada sie napic???



Odpowiedz z cytatem

Zakładki