Siema co magisterke czy licencjacik piszesz a moze tylko tak do wlasnej wiadomosci ?Grasowaly w tamtych czasach miski okreslane jako rzezniki w tych rejonach. Tekst z poczatku o zwyrodnialych niedzwiedziach to lipa zwyrodniale to ludzi jedza. Wiosna miski sa glodne przez to rozdraznione ale ich glownym pokarmem w Bieszczadach poczatkowo jest padlina glownie po wilkach. W tym czasie bydlo raczej po oborach sie jeszcze kryje. Jesienia za to niedzwiedzie gromadza wazne rezerwy tluszczowe a bydlo jesienia na pastwiskach wniosek prosty. Misie zawsze korzystaja z latwego pokarmu w duzej ilosci przyklad zerowania na jagodziskach, smietnikach, pod ambonami...z zagranicy chociazby zerowanie na lososiach. Polowanie na bydlo niektorzy wiaza z wykladaniem padliny pod ambonami. Niby ze misiek je pod ambonami zdechle krowki i sie przyzwyczaja do smaku czy cos? Dla mnie slaba prawda. Prawda natomiast jest ze niedzwiedz brunatny musi sie przyuczyc do zabijania bydla i nie jest to takie proste. Obserwowano juz miski ktore nie umialy zabic krowy i zostawialy pocharatana zdobycz na pastwisku. Wniosek tez sie nasowa jezeli w okolicy wystepowania danego osobnika bydla raczej ubywa nie bedzie on specjalista od pozyskiwania tego rodzaju pokarmu. Aby ci cos wiecej napisac musialbym w materialy spojrzec a to jest obecnie niemozliwe. Co do tego jak strzelano i kto strzelal do bieszczadzkich niedzwiedzi zobacz do pisma lowiec polski tam w ktoryms n-rze opisano ta kwestie dosc wyczerpujaco......Choc sluchy chodza ze niektore z tych miskow kto inny strzelil i kiedy indziej


Odpowiedz z cytatem