Z tego co ja wiem to te historie były wyssane z palca. Oczywiście zdarzały się i zdarzają się sytuacje, że niedźwiedź zaatakował zwierzęta domu, czasami człowieka ale były one sporadyczne. Prosze zwróćcie uwagę na datę. To okres. gdy działało "państwo arłamowskie". Należało jakoś uzasadnić polowania na objęte ochroną zwierzęta. Najłatwie było wmówić ludziom, że są niebezpieczne dla bydła domowego.