Ok. Zgadzam się z tym, że być może moje zarzuty wydały się zbyt ogólne i nieudokumentowane. Przepraszam Ciebie Barszczu i Autora jeśli poczuliście się dotknięci. Jeszcze raz przeczytam wnikliwie publikację i wtedy konkretnie wypunktuję to co wzbudza moje wątpliwości. Z pewnością nie było moją intencją obrzydzać książkę i zniechęcać do jej kupna. Dobrze, że się ukazała, bo jest powód do dyskusji. Zgadza się, że sprawa zabójstwa Żubrydów, tak szczegółowo opisana, jest dla mnie nowością. Mówiąc, że nie dowiedziałem się niczego nowego miałem na myśli informacje o samym Żubrydzie i działalności jego oddziału.
Pozdrawiam