Witam! Konkurs jest jak najbardziej spoko i bardzo mi się podoba, tylko ten straszak w postaci dinksu jest co najmniej nietrafiony. Dinks wśród alkoholi alternatywnych jest arystokratą, coś jakby Jack Daniels i Martell razem wzięte. Jest to po prostu spirytus 95% z niewielkim dodatkiem skażalników typu glikol czy bitrex + odstraszacz, np. formalina (o nieszkodliwych barwnikach nie wspomnę). Polskie prawo nie dopuszcza użycia skażalników o takim stężeniu które by powodowało zatrucie. Bitrex i formalinę neutralizujemy podchlorynem sodu, glikolem sobie ne zawracamy głowy (śladowe ilości) dodajemy sprite,a, multiwitaminy, parę cukierków miętowych i można zapraszać braci zakapiorów na wytworna bibkę. Oczywiście nie mamy na myśli imprezy z udziałem I ligi zakapiorskiej bo wtedy dobór trunków jest nieco inny. Wtedy na stół stawiamy acnosan oraz azulan. Oprócz niewątpliwych doznań smakowych podleczymy paradentozę i opóznimy wypadanie włosów.
Żeby było jasne, moja wiedza w tym zakresie nie jest teoretyczna, wszystkie w wymienionych powyżej trunków piłem,niektóre co prawda w niewielkich ilościach (mam na myśli Martella). Wspominam to z rozrzewnieniem, bo to czasy mojej młodości.
Jeżeli picie dinksu jest jedynym kryterium to niniejszym zgłaszam swoją własną kandydaturę, gwarantując, w razie zdobycia nagrody jej wypicie z fundatorem! Pozdrawiam!
Pastor ręką własną


Odpowiedz z cytatem