Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 44

Wątek: Bieszczady - trochę z innej strony...

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Niestety im mniej ludzi tym klimat lepszy pamietam czasy gdy znalo sie wszystkie auta w okolicy a gosc w domu to bog w domu.
    ....To juz minelo te czasy ten luz ci wspaniali ludzie nie powroca nie powroca juz... Niby tak ale jest jeszcze trohe prawdziwych... i nawet widac nadzieje w nowym pokoleniu.....
    ...Ja tam wole dzikie bieszczady niech takie pozostana na zawsze.
    Moze ktos pitolic ze dzikich bieszczadow juz nie ma... taaaa... to niech se przezyje powazne klopoty zdrowotne na tej ziemi w kurnej chacie. Prawda jest taka w bieszczadach.... sezon mija ....zaczyna sie przetrwanie. Zajrzyjcie do slawetnych gornych poza sezonem ha ha ha
    kurort ...hahaha

  2. #2
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    asiu, nawet nie wiesz jak dobrze cie rozumiem... kazdy szuka czego innego na wyjazdach, spacerach a rowniez wokol swego domu..dla mnie gory to tylko dodatek.. ja szukam przede wszystkim swiata ktory pamietam z dziecinstwa lub znam tylko z opowiesci rodzicow i dziadkow..kura, krowa, stary mostek, drewniana chalupa, osypujacy sie z tynku maly sklepik, babcia przed przydrozna kapliczka, miejscowi,zapraszajacy gosci do swej chaty (a nie wpuszczajacy turyste aby na nim zarobic), plug na polu, ludzi, ktorzy sa jeszcze czescia otaczajacej ich przyrody, woz na drewnianych kolach, ruiny, warzywny ogrodek lub sad, wyboista droga..dlugo by mozna wymieniac..

    jeszcze pod koniec lat 90tych odnajdywalam ten swiat w bieszczadach..ostatnio jest mi coraz trudniej znalezc go w tym rejonie.. zbyt duzo rzeczy go zaslania.. wiec probuje teraz gdzie indziej.. tam gdzie nigdy nie ma "sezonu".. gdzie macki "sezonu" i "rozwoju" jeszcze nie dotarly..

    ostanio widzialam niesamowita scenke.... bylo to w wiosce u podnoza sudetow, przez okienko starego odrapanego poniemieckiego domu widac bylo jasne wnetrze izby, piec kaflowy, suszace sie nad nim pranie, ziola i grzyby, wiszace rondelki, patelnie i garnki, swiete obrazy na scianach.. na lawce babuszka w chustce w kwiaty, kilkoro mlodszych , spotkanie rodzinne.. a w kacie izby stal ogromny telewizor plazmowy, siejacy niebieska poświatą na cale pomieszczenie...

    j
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    @ Buba a ja już podejrzewałam, że szukasz gulaszu z psa. To takie klimatyczne jedzenie mięsa z bezdomnych psów. I jak smakowało ci? wrr

  4. #4
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    @ Buba a ja już podejrzewałam, że szukasz gulaszu z psa. To takie klimatyczne jedzenie mięsa z bezdomnych psów. I jak smakowało ci? wrr
    ???
    Pozdrav

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Przepraszam, pomyliły mi się fora. To na forum e-gory buba opisuje jak wg niej należy rozwiązać problem bezdomnych psów i psów na terenie parków narodowych.

  6. #6
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    ech...na innym forum napisalam ze zdarzylo mi sie w zyciu jesc gulasz z psa, oczywiscie poinformowano mnie o tym po fakcie.. gulasz byl naprawde dobry. Tam bylo to w temacie o psach,wiec pasowalo.. widac ta informacja tak wstrzasnela niektorymi i trwale wbila sie w psychike ze pomylily im sie fora, posty w innym temacie i kazda moja wypowiedz kojarzy sie z tym gulaszem.. ale czas leczy rany i moze kiedys ta bulwersujaca wiadomosc zniknie z pamieci niektorych i znow zapanuje ład i spokoj

    przepraszam za OT (przede wszytskim asie ktora zaczela ten fajny temat) ale nie ja go zaczelam i chcialam tylko sprawe wyprostowac.

    jesli kogos interesuje doglebniej sprawa psow i gulaszu polecam forum e-gory.
    Ostatnio edytowane przez buba ; 17-11-2008 o 11:16
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  7. #7
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    ...Buba polecam świnki morskie z głabokiego oleju... pszności... ale wara mi od popielic! ...a tak swoją drogą (przecież każdy ma swoją) to przechodzę powoli na niemięsożerność ...ot religia mi zabrania... W kwestii tego co znika za zakrętem czasu , chciałbym krzyknąć CHWAŁA CICHYM DOKUMENTALISTOM... nie takim ciśniańsko-wetlińsko-potockim... W archiwach forumowiczów drzemie niczym smok na złocie największy skarb jaki można sobie wyobrazić.. a i wędrówek do wspomnień bedzie więcej niż takich prawdziwych w czasie obecnym... bo i nie będzie niedługo gdzie..... może by tak Wielki Mur dookoła Gór?

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    W archiwach forumowiczów drzemie niczym smok na złocie największy skarb jaki można sobie wyobrazić.. a i wędrówek do wspomnień bedzie więcej niż takich prawdziwych w czasie obecnym... bo i nie będzie niedługo gdzie..... może by tak Wielki Mur dookoła Gór?
    Nie jestem aż taką pesymistką.
    Są jeszcze Pogórza, są przepiękne góry w Rumunii i na Ukrainie (ale nie te najwyższe).

    Są ludzie, którzy częstują mlekiem na szlaku i nie chcą za to ani kopiejki

    Pozdrowienia

    Basia

  9. #9

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Nie jestem aż taką pesymistką.
    Są jeszcze Pogórza, są przepiękne góry w Rumunii i na Ukrainie (ale nie te najwyższe).

    Są ludzie, którzy częstują mlekiem na szlaku i nie chcą za to ani kopiejki

    Pozdrowienia

    Basia
    U nas też częstują ,może nie mlekiem ale herbatą i dobrym słowem

  10. #10
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Bieszczady - trochę z innej strony...

    Cytat Zamieszczone przez czternastak Zobacz posta
    Ciekawi mnie ten podkreslany popyt na dzikosc. Zawsze chcialem zyc z chodzenia po bieszczadzkim lesie podgladania zwierzyny itp. Urodzilem sie w bieszczadach i szkolili mnie we wspomnianym fachu rozni bieszczadnicy a wiec niby jestem szablonowym dzikusem na ktorego powinien byc popyt. A tu DUPA aby nie zarabiac 700 ziko czyszcze kible na zachodzie a pieniondzory sle rodzinie. Ale sie nie bujta wyjdziemy na swoje a na naszej ziemi klimat zawsze bedzie.
    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    ..podobno już na "każdym" forum dojrzysz ślady typu: Bieszczady poddały się ! Bieszczady dawno już straciły klimat! itp. itd... popyt na dzikość... w oczach o płytkim spojrzeniu może i tak...taki sobie stereotyp...

    niech chodzi o spokój ducha i wolność szwędaczki...
    Cytat Zamieszczone przez czternastak Zobacz posta
    Niestety im mniej ludzi tym klimat lepszy pamietam czasy gdy znalo sie wszystkie auta w okolicy a gosc w domu to bog w domu.
    ....To juz minelo te czasy ten luz ci wspaniali ludzie nie powroca nie powroca juz... Niby tak ale jest jeszcze trohe prawdziwych... i nawet widac nadzieje w nowym pokoleniu.....
    ...Ja tam wole dzikie bieszczady niech takie pozostana na zawsze.
    Moze ktos pitolic ze dzikich bieszczadow juz nie ma... taaaa... to niech se przezyje powazne klopoty zdrowotne na tej ziemi w kurnej chacie. Prawda jest taka w bieszczadach.... sezon mija ....zaczyna sie przetrwanie. Zajrzyjcie do slawetnych gornych poza sezonem ha ha ha
    kurort ...hahaha

    Czternastaku – ja nie pitolę, że bieszczady się poddały (co to kurde znaczy???), że dzikich bieszczadów nie ma, ja wiem, że one są. Ale nie wszyscy w Polsce znają historię tych gór i ich specyfikę, bo ty pewnie też słysząc o jakimś tam regionie kraju myślisz stereotypem – przynajmniej dopóki nie poznasz go dokładniej. I jeśli oni – mając w głowie taki podkręcony na full stereotyp – przyjeżdżaja w bieszczady to szukają sami nie wiedzą czego i gdzie. I nie zapłacą ci za pokazanie im przyrody bieszczadzkiej bo im szkoda na to kasy, a jak już zapłacą to połowa będzie się nudziła i mruczała pod nosem, że to za niskie, tamto za brudne, a ten pan co ich oprowadza to pewnie jakaś podróba, bo gada za kasę a oni by chcieli prawdziwego dzikusa – takiego co mieszka w szałasie i o kasę nie dba. Pokręcą się, pokręcą, wejdą tu i tam i wyjadą z uśmiechem bo tak wypada – bo skoro wszyscy się zachwycają to ja też. Wrócą drugi raz ci co poczują, że jak się tak kręcili to oczy mieli wpół przymknięte a oddech brali tylko do połowy…i tym kasy nie będzie szkoda
    A co do mycia kibli na zachodzie – to sam wiesz, że jesteś jak najbardziej w zgodzie z tradycją. Odkąd ja pamiętam to w większości tamtejszych rodzin pół składu siedziało w stanach albo kanadzie (później gdzieś w europie), żeby drugie pół w polsce mogło jakoś zwiazać koniec z końcem. Ja ci życzę, żebyś tych piniondzorów nazbierał jak najszybciej i jak najwięcej i żeby twoje czternastątka, które masz albo będziesz miał nie musiały już za chlebem wyjeżdżać. Obok bieszczadzkiej mitologii i martyrologii jest też codzienność , o której piszesz i o którą mi chodziło – z dala od sezonu (chociaż w sezonie) i z dala od szosy (chociaż przy obwodnicy). Nie będę się tu teraz rozwodzić na tematy przyziemne, codzienne i mało medialne (chociaż też mnie po części dotyczyły i dotyczą) bo pewnie wyszłoby nudno, pretensjonalnie, łzawo i głupawo.
    Ale tak jak piszesz – ta codzienność się zmienia, zmieniają się ludzie, to co dzisiaj zwyczajne jutro będzie świętem – więc dlatego pisałam do TAMTEJSZYCH i CZĘSTO TAM BYWAJĄCYCH o utrwalenie tego przemijania. Jeśli nawet nie dla ogółu teraz to dla przyszłych pokoleń (cholera znowu jakiś patos wyszedł)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. z innej perspektywy
    Przez długi w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 04-01-2013, 19:45
  2. Trochę zimowe Bieszczady
    Przez T.P. w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 09:48
  3. Autobusy od strony Słowacji
    Przez damian w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 15-06-2010, 22:39
  4. na Krzemieniec od ukraińskiej strony
    Przez buba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-07-2008, 19:51
  5. Ciekawe strony
    Przez aniad w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 04-02-2006, 13:08

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •