Hej:)
Jak by tak wszyscy byli źli...uff... Choć czasem po niektórych przeżyciach ma się ochotę zostać tym złym. Będąc chłopaczkiem fafnastoletnim szedłem kiedyś ulicą, a przede mną szła jakaś paniusia, której zegarek spadł z ręki, bo zerwał się paseczek. Podniosłem go, zerknąłem - złoto jak trzeba...i dogoniłem paniusię i oddałem. W podzięce usłyszałem 'gówniarzu, ukraść chciałeś!'.
Ale i tak od lat nic nie znalazłem więc mi złość przeszła;P
Pozdrawiam,
Derty