Przemku,
Ja w 2001 r. zostawiłem swój aparat (nówka, canon 500N + niezły osprzęt) w barze na stacji benzynowej przy drodze Nr 24 Gorzyń - Skwierzyna (to twój teren!). Zorientowałem się, gdy byłem w Rokitnie. Wróciłem, a mój aparat czekał na mnie! Znaleźli go panowie "tirowcy" - to pierwszy traf!, oddali pani w barze - to drugi! Za jednym razem spotkałem tylu uczciwych ludzi! Mam chyba szczęście do takich właśnie, czego dowodem są ci wszyscy, których spotkałem w zeszłym roku na trasie swojej wędrówki!



Odpowiedz z cytatem