Cieszy dyrekcje.
Cieszy dyrekcje.
Wrócę raz jeszcze do decyzji o zniszczeniu pomnika gen.Waltera-Swierczewskiego w Poznaniu.Prezydent kłania się upowskiej pamieci,jako kumpel kumpla UPA,Juszenki.a w Poznaniu maja za 300 ooo znieść pomnik polskiego generała dwu wojen,dowódcy II Armii WP,kombatanta wojny domowej w Hiszpanii (tym kombatantom Hiszpania oddaje hołd),dowódcy operacji przeciwko UPA w naszych Bieszczadach.Powiedzieć,że głupota włodarzy miasta,to mało. Na Cmentarzu Bohaterów Armii Radzieckiej (tak pisze się poprawnie po polsku)zdjęto ongiś czerwona gwiazdę i giną gwiazdy z grobów. Polacy domagają się krzyży w Rosji,na Białorusi i Ukrainie.Ale nie powstanie im we łbach myśl,ze ludzie radzieccy tez mieli prawo, i zachowali je jako zmarli,do swoich symboli.Domagają się szacunku do swoich kultowych i kulturowych miejsc,ale nie oddają go cudzym. Nie wystarczy przpominać,że król Zygmunt miał piekna bibliotekę,ale Wujek przetłumaczył Biblię.Tak w ogóle i na dzisiejszym tle to jesteśmy barbarzyńcami we włochatych skórach.
"Można objechać cały świat i nie widzieć niczego"
skopiowałem to z internetu z dyskusji na ten sam temat.
"Tu jest mowa o niszczeniu symboli nie grobów. To jest różnica. Na warszawskim cmentarzu wojennym żołnierzy niemieckich leżą esesowcy i nikt ich grobów nie bezcześci. Polscy oficjele odmawiają udziału w niemieckich uroczystościach z tego powodu ale nikt z tego nie robi dramatu. Wiadomo dlaczego. Ale tam nie ma żadnych symboli typu swastyka, gapa. Tam leżą żołnierze niemieccy. I koniec dywagacji.
Podobnie jest z mogiłami upowców. Niech leżą pochowani na cmentarzu ukraińskim we Pikulicach, ale nie jako upowcy pod swoim znakiem. Bo ten znak to synonim zbrodni. A nie można pozwolić by symbol kojarzony ze zbrodniami mógł być eksponowany i czczony.
Nie w Polsce, bo na Ukrainie wszystko jest dziś możliwe."
Pomnik na Chryszczatej zostal zniszczony ewidentnie jako symbol UPA i nie może być co do tego wątpliwości. Napis na pomniku jasno mówił, że leża tam żołnierze UPA.Ten pomnik upamiętniał UPA nie ludzi. Ktoś by go ruszył, gdyby po prostu napisano: (przykladowo) Moskalenko, Trofimiuk, Bidiuk... czyli ludzie. ? Nie sądze.
Ostatnio edytowane przez Łapi ; 28-04-2009 o 19:14
Przemilczenie też jest manipulacją.
Dlaczego przemilczałeś udział Karola Świerczewskiego w wojnie polsko - radzieckiej 1919-20 ?
Musiał być w niej odważnym żołnierzem, już wtedy "kulom się nie kłaniał". Jedna z nich go nawet trafiła. Dlaczego o tym nie napisałeś ?
Dlatego, iż musiałbyś przyznać, że to była polska kula, celnie wymierzona we wroga.
Ja naprawdę nie mam nic przeciwko masie żołnierzy polskich, którzy walczyli w I i II Armii Wojska Polskiego. Nazywanie ich przez różnych oszołomów "formacją polskojęzyczną" uważam za obelgę.
Nie mam nawet nic przeciwko gen. Berlingowi, który usiłował rozgrywać swoją kartę polityczną, ambitnie ale naiwnie.
Nawet późniejszego marszałka Rolę-Żymierskiego jestem w stanie zrozumieć i usprawiedliwić okolicznościami.
Natomiast uważam, że nie powinno być w Polsce miejsca na honorowanie nazwami ulic, pomnikami, itp., osób, które były funkcjonariuszami i żołnierzami obcego państwa - członkami WKP(b) i obywatelami radzieckimi.
Chyba że ... zostali tam skierowani przez wywiad II RP. Bo tacy, na pewno nieliczni, też byli - po prostu obiektywnie być musieli (inaczej nasz wywiad byłby do dupy). Ale ich nazwisk, zdaje się, nigdy nie poznamy. W procesach stalinowskich lat 30. wykańczno ludzi na ślepo, b. częste posądzenia o współpracę z polskim wywiadem dotyczyły aparatczyków polskiego pochodzenia, którzy "podpadli" za trockizm czy inną urojoną nieprawomyślność.
Ale gen. Świerczewski ? Przecież to był stalinista, obywatel radziecki, oddelegowany przez Stalina najpierw do Hiszpanii, a później do Polski.
Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 28-04-2009 o 19:44
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Witam.
Drogi SB.Co sadzisz o agentach obcych wywiadow ktorzy zrobili nimale kariery w wolnej Polsce. Wiem troche nie na temat.
Fajnie wygląda teraz ten pomnik.
Zostawiłbym go w takiej postaci .... i zamknął dyskusję.
Ukraina chce do mumii europejskiej...
...do d****py a nie do unii
Jak można nawoływać do tego żeby zbrodniarzy wynosić do rangi bohaterów? Ja rozumie "że ukraińska racja stanu"... ale zupełnie nie rozumiem jak można debatować nad uznaniem zbrodniarzy bohaterami. Zapewne nie wiele osób ma świadomość tego, że formacje waffen ss zostały uznane przez trybunały międzynarodowe za organizację o charakterze zbrodniczym, czyli logicznie rzecz ujmując osoby które walczyły po stronie formacji waffen ss są zbrodniarzami a nie bohaterami- i nie trafią do mnie żadne argumenty w tym względzie.
Natomiast z pozycji czystego prgamatyzmu....
Samowola budowlana nie była obiektem debaty mediów i nie wywoływała obruszenia żadnej organizacji czy tym bardziej urzędów administracji państwowej. Natomiast "rozbiórka" czegos co formalnie nie istniało wywołuje fale oburzenia ....
...no chwila jedna - przecież tam niczego formalnie nie było więc o co "haloo" ?
Administracja państwowa przyjmuje zgłoszenie o zniszczeniu czegoś co:
- było nielegalne
- formalnie nie istniało
...zupełnie jak bym zgłosił kradziez mercedesa którego nie mam ....
tylko akurat to było by jak najbardziej karalne
Mamy więc swojego rodzaju paradoks:
oburznie na okoliczność istnienia czegoś "nie istniejącego" i odburzenie <jeszcze większe> na zniszczenie czegoś nielegalnego i w dodatku formalnie nie istniejącego....
p.s
....znowu niczego nie rozumiem
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)