Widzę jakieś kwasy więc powiem co usłyszałem od pani kustosz (chyba najlepiej poinformowana osoba w rejonie): "chodzą słuchy że autorami tablicy są chłopcy z ONR Lubaczów" (Młodzież Wszechpolska?)
Widzę jakieś kwasy więc powiem co usłyszałem od pani kustosz (chyba najlepiej poinformowana osoba w rejonie): "chodzą słuchy że autorami tablicy są chłopcy z ONR Lubaczów" (Młodzież Wszechpolska?)
Pozdrav
Ja nie tylko tych chłoptasiów nie uważam za NAJPRAWDZIWSZYCH swoich współplemieńców, to wręcz tych idiotów się boję. To, że oni chodzą do kościoła nie świadczy o tym, że zrozumieli Ewangelię. Ksiądz który posuwa się do popierania takich łobuzów powinien być wezwany na dywanik do biskupa. Czym pachnie rozniecanie nacjonalizmów wiemy z historii.
Zanim o pomnikach,to jeszcze jedno zdanie o zmarłym niedawno księdzu Janie Kaczkowskim. W ostatnim czasie właśnie ten duchowny jest, choć fizycznie był, darem dla Kościoła czyli dla wszystkich nas. Gdyby tym młodym, pryszczatym ludziom ktoś pomógł zrozumieć fenomen księdza Jana, to by się wyrzekli tego ciemnogrodu w którym teraz tkwią.
Co do pomnika na Chryszczatej, czy gdziekolwiek indziej, tam gdzie przypadkowo czy nawet umyślnie wysadzono podziemny szpital i zginęli ranni, pomnik mi nie przeszkadza. Nie zgadzam się jedynie na dowolną treść na tablicy. Żołnierz, który choć podlegał rozkazom, nie dopuścił się przemocy na bezbronnej ludności zasługuje na prawa kombatanckie. Nie wnikałbym do jakiej formacji należał, jeżeli jej celem była walka o podstawowe prawa swojego ludu.
Brzmi to trochę naiwnie ale nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i z wojskiem mam tyle wspólnego, że 2 lata odbywałem zsw w czasach PRL. Rozumiem rozgoryczenie pewnego Łemka, który jako młody chłopiec został zwerbowany do UPA, narażał życie a po wojnie uznawano go jedynie za bandytę. Jestem w stanie wyobrazić sobie to, że skoro UPA walczyła w Karpatach do połowy lat pięćdziesiątych i to na swoim terenie, to wielu młodych upowców nie miało na rękach krwi niewinnej cywilnej ludności. Może to ich mieli na myśli ci co tworzyli ukraińską ustawę kombatancką?
Od czego jest ten IPN skoro to my głowimy się za nich?
Wojna pomnikowa (tym razem "patriotyczna rekonstrukcja") - ciąg dalszy:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/dokonano-patriotycznej-rekonstrukcji-tablic-na-grobach-zbrodniarzy-z-upa-foto
Ostatnio edytowane przez Browar ; 18-05-2016 o 00:04
Pozdrav
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Mi też :) Tak, wygląda na to, że to nowy , wygładzony .... standard dyskursu o historii polsko-ukraińskiej :)
a tutaj, cos co się wydarzyło nie tak w koncu dawno, nie w Polsce, a na Ukrainie, niedaleko, bo w województwie lwowskim, dodajmy, dawna polska wieś, która nie nosi już historycznej nazwy... czyżby tam byli nasi pryszczaci? Wieszczę uparcie, jak zniosą wizy będzie tego więcej. Będa tam jechały całe zastępy nieznanych sprawców autokarami ...
http://www.kresy.pl/?zobacz/w-zelech...-bandery-wideo
uprzedzając zarzuty: to nie ja, byłem wtedy na piwie w Wetlinie, wszyscy mnie widzieli :) Jacy wszyscy? No drwal przechodził, poznałem panie wladzo po siekierze, i była pani miśkowa z małymi :) Pozdrawiam wszystkich!
Ostatnio edytowane przez Łapi ; 04-06-2016 o 02:16
Bartolomeo, ja nie przyznaję się do bycia alfą i omegą co do Ukrainy i uwagę oczywiście przyjmuję z należną pokorą. Tęskni mi się bardzo ale nie mogę tam teraz jeździć. Wiem, że dla przeciętnego człowieka jest tam teraz naprawdę ciężko i wszelkie problemy schodzą na dalszy plan wobec problemów codziennego życia. Tyle, że nie wszyscy są tam bierni. Zwróć jednak uwagę, że piszę o polskiej stronie konfliktu polsko-ukraińskiego, od źródeł historycznych do zjawisk współczesnych, implikowanych przez wspólna historię, jakie to tu wywołuje emocje i zachowania, a tu braku wiedzy, mam nadzieję, nie można mi zarzucić, staram się być na bieżąco. Uważam, że polska rzeczywistość społeczna (i nie tylko, bo to dotyczy w zasadzie środkowej Europy) się radykalizuje w kierunku nacjonalistycznym, konsekwencje tego są przewidywalne. Wydaje mi się, że wladze Polski (bez podziału na ekipy, bo polityka wycofania jest w zasadzie jednolita) zamiast osłabić konflikt u podstaw, starały się zmarginalizowac go sztucznie i to się nie udało. Efekt jest taki, że konflikt "schodzi" do coraz bardziej radykalnych środowisk. Wiemy jak się zachowują radykalne środowiska. Przypuszczam, że otwarcie granicy z Ukrainą spowoduje eksport ekscesów z Polski, bo to chyba naturalne. Są fundamentalne róznice i wygląda na to, że zasypać ich nie można i nikt nawet nie chce tego robić. Powiedzmy, że strona ukraińska postawi jakiś ochroniarzy przy pomniku, po pierwszych ekscesach, ale przy tym zradykalizują się tamtejsci pryszczaci... itd. Ja sobie nie mogę wyobrazić, że pomniki Kłyma Sawura się ostaną. Bo to po prostu jawna obelga da nas. Nie mogę opisać moich emocji kiedy stalem przed tym pomnikiem, bo żadne cywilizowane słowa tego nie oddadzą. Pomnik dla Ukrainców może nie budzi emocji, jeśli przyjmiemy że przeciętny Ukrainiec jest bez bez wiedzy o sprawstwie w rzeziach, bo dla nich wg współczesnej narracji to był tylko ich obrońca.
pozdrawiam
--- Updated ---
wiem za to kiedy mialem identyczne uczucia, było to w Auschwitz-Birkenau
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 05-06-2016 o 16:23 Powód: Połączyłem posty
Wątek został posprzątany, kilka postów trafiło do kosza, pozostałe do wydzielonego wątku. Sprzątanie było zgrubne bo dokładnie zrobić się tego nie da.
Przed pisaniem w bieżącym wątku proszę trzy razy przeczytać tytuł wątku i dopiero pisać. W wydzielonym wątku są treści częściowo pasujące do wątku o konflikcie polsko-ukraińskim, ale tak jak nie da się dobrze oddzielić ich od bieżącego wątku tak nie da się ich okroić aby pasowały tam. Na przyszłość proszę się zastanowić co i gdzie piszecie.
Wydzielony wątek po dyskusji w gronie adminów miał trafić od razu do zamkniętego działu, dajemy mu jednak jeszcze szansę.
Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 19-05-2016 o 22:58 Powód: Literówka
Za sprawą Recona biegałem po linkach przez niego wklejanych aż wylądowałem dzięki fb... na uroczystości odsłonięcia pomnika w obwodzie rówieńskim w Młynowie. To nad czym teraz myślę, to czym są światy równoległe i staram się coś wymyślić bez zaglądania do wikipedii.
Pomnik w Młynowie odsłonięto dwa lata temu. Ot zwyczajna akademia(ciarki po plecach) z przemowami, patetycznymi wierszami na cześć, pieśniami o bojcach hierojach z karpackich lasów, przemowami znamienitych gości. Batko okadził pomnik i grzmiał, że parę metrów obok stoi pomni enkawudzistów, morderców naszych dzielnych nacjonalistów i teraz powinniśmy żywe kwiaty składać prawdziwemu bohaterowi Ukrainy itp, itd.
Zajmuje mnie zdanie wypowiedziane przez przedstawiciela Wierchownoj Rady, z partii Swoboda, Ołha Osuchowskiego. Mówi on o tym, że w roku 44 Żukow i Beria wydali rozkaz, który podpisał Stalin o deportacji ludności Zachodniej Ukrainy na Syberię. Gdyby nie 300 tysięczna armia UPA to plan ten by został zralizowany.
Ten argument został wyraznie podkreślony a moje pytanie w związku z tym brzmi: dlaczego o tym w Polsce się nie mówi?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)