Łapi, dziękuję za uświadamianie forumowiczów, że z pomnikiem na Chryszczatej nie mam nic wspólnego, bo w rzeczy samej nie mam.
Widzicie, właśnie z powodów, o których pisze Łapi nie przepadam za mediami. Bo ktoś może zrobić zdjęcie, a później w kontekście dowolnym publikować. Ani ja, ani tym bardziej Magurycz, nie zajmuje się pomnikami.
Zajmowaliśmy się cmentarzem wojskowym z I wojny światowej, nr 59, na Przysłupie, koło Nowicy, także cmentarzem z tej samej wojny w Bukowcu nad Sanem, i symbolicznym nagrobkiem żołnierzy ukraińskich w Roztoce koło Kuźminy. którzy zginęli we Włoszech w 1866 roku i to tyle... reszta to zwykłe, wiejskie cmentarze...
W Siemuszowej prowadziłem prace na cmentarzu greckokatolickim. Te prace zorganizowało miejscowe stowarzyszenie. Owszem, wiem kto jest na tych zdjęciach, ale żadnego Stefka z Kuźminy nie kojarzę...
Łapi, atencja dla cmentarzy greckokatolickich wynika z geografii nie ideologii, fascynacji pozorną pustką, która te 25 lat temu nas pociągała, sam mnie nią "zarażałeś" w jakimś stopniu, choćby pożyczając mapy, których do dziś ci nie oddałem, za co przy okazji przepraszam.
Magurycz to idea, nie ideologia, a cmentarzy którymi warto byłoby zająć się - jak sam wiesz - setki, jak choćby ten, który mieliśmy okazję odwiedzić w Małej Berezowicy...
Dzień bez cmentarza, to dzień stracony..., wiesz, mój dom "okalają" cmentarze, na cmentarzu człowiek wie, że żyje:):):), byłem na cmentarzu i w piątek, i w sobotę, i w niedzielę, będę i dziś...