Czytanie Baliszewskiego czy Lipińskiego to strata czasu,coś jak ssanie własnego palca.Lepszy już smoczek.
Czytanie Baliszewskiego czy Lipińskiego to strata czasu,coś jak ssanie własnego palca.Lepszy już smoczek.
"Można objechać cały świat i nie widzieć niczego"
Ot cuś takiego
http://wiadomosci.onet.pl/2026494,11,item.html
Pozdrówka
Cytuję w całości artykuł podlinkowany przez Michała - bo to klasyczny przykład baraństwa, które powszechnie funkcjonuje w naszej administracji ....
(cyt.) W Radrużu, wsi położonej w woj. podkarpackim, stanie przed prokuratorem pani Jadwiga Zaremba - emerytowana nauczycielka, fundatorka skromnego pomnika ku czci ofiar OUN-UPA, informuje "Nasz Dziennik".
Krzyż został przez nią postawiony na przycerkiewnym cmentarzu, w miejscu pochówku trzech z ponad 20 mieszkańców Radruża, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Na krzyżu miała zawisnąć tablica z nazwiskami ofiar banderowców.
Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego uznała to za samowolę budowlaną i skierowała sprawę do prokuratury, która wszczęła postępowanie.
Stanisław Różycki, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Lubaczowie, tak oto wyjaśnił doniesienie do organów ścigania: "to co wybudowała pani Zaremba nie jest ani krzyżem, ani nagrobkiem, ale pomnikiem, który został postawiony bez zezwolenia. - Jeżeli figurują słowa "tu spoczywają" to jest to nagrobek, a jeśli "Chwała" lub "Na pamiątkę", wtedy jest to pomnik - wykłada urzędnik. (koniec cyt.)
Postawienie krzyża na grobie w obrębie cmentarza nie jest samowolą budowlaną. Na szczęście nie musimy puki co w naszej ojczyźnie starać się o pozwolenie na budowę aby pochować bliskich, aby wystawić im grobowiec, a tym bardziej postawić krzyż na grobie. Napis na krzyżu wyraża z reguły nasz stosunek do zmarłego i wara administracji od tego co tam sobie ludzie piszą.
Żałosny przykład nadgorliwości niedouczonego barana.
Sapere aude.
Ten krzyż postawiono na grobie zamordowanych, czy "gdzieś" na terenie cmentarza?...bo "w miejscu pochówku" brzmi nieco nieprecyzyjnie.
No i jak sie to ma do kwestii sąsiadującego pomnika / nagrobku o którym wspomina się tu:
http://www.kresy.pl/wydarzenia?zobac...a-do-rozbiorki
Co prawda zostałem niedawno skarcony za mentorstwo i galop w wyrażaniu opinii, ale jakoś nie mogę pozostać obojętny wobec takich historii.
Znowu muszę się posłużyć cytatem z tekstu podlinkowanego powyżej.
(cyt.) Przedstawiciele nadzoru budowlanego zarzucają Pani Jadwidze, że, stawiając krzyż na cmentarzu, naruszyła przepisy dotyczące stawiania pomników. Urzędnicy nie potrafili jednak podać różnicy między pomnikiem i nagrobkiem.(koniec cyt.)
Typowy urzędniczy bełkot.
A co do cholery miała postawić na cmentarzu jak nie krzyż?. Na cmentarzach z reguły stawia się krzyże. To poświęcona ziemia, przeznaczona do grzebania zmarłych.Jeżeli te ofiary tam leżą, to nawet jeśli z tym krzyżem nie trafiła do centymetra w czerep, to nie zmienia istoty sprawy. A co - miała odkrywkę zrobić ????
Przepraszam za zbyt emocjonalny pościk, ale nic mnie tak nie wkurza jak nadgorliwość urzędnicza. Nawet kiepskie prawo można stosować w zgodzie z regułami zdrowego rozsądku. Ostatnimi czasy padło w Polsce na tzw. "pomniki". Jak trzeba było zrobić porządek na Chryszczatej - to urzędników nie było. A teraz będą latać po cmentarzach, czytać tabliczki i dzielić na te zaczynające się od słów 'tu spoczywają" od tych "na pamiątkę".
Toniemy powolutku w oparach absurdu... niestety![]()
Sapere aude.
Tutaj jest o tym trochę więcej http://www.kresy.pl/wydarzenia?zobac...a-do-rozbiorki
wbrew mojej pokojowej postawie napisze po prostu TAKICH URZEDNIKOW NALEZY ZWOLNIC DYSCYPLINARNIE ZA NADGORLIWOSC I GLUPOTE!!!!!!
Radosny dzień ma dziś Prowid Zakierzonii.
Co o nas sądzą nacjonaliści ze Swobody?
http://zaxid.net/newspl/2009/8/19/100007/
to prawdziwie wojenny tekst z groźbą.
a tu Wyborcza stara się złagodzić sprawę
http://wyborcza.pl/1,75478,6940369,T...sin_za_AK.html
Tarnopol domaga się od Polski przeprosin za AK
Rada obwodu tarnopolskiego na Ukrainie zażądała wczoraj od polskich władz przeprosin za "czystki etniczne", które przeprowadziła Armia Krajowa w czasie II wojny światowej
Jak pisze PAP, powołując się na portal Zaxid.net, apel w tej sprawie przyjęto z inicjatywy nacjonalistycznej partii Swoboda. "Żądamy od Rzeczypospolitej Polskiej oficjalnych przeprosin za czystki etniczne, które przeprowadziła Armia Krajowa w latach II wojny światowej na etnicznych ziemiach ukraińskich" - napisali autorzy apelu.
Tarnopolskiej radzie obwodowej nie podoba się też lipcowa uchwała polskiego Sejmu w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich. A to dlatego, że - jak piszą autorzy apelu - "narodowowyzwoleńczą walkę OUN-UPA zakwalifikowano, jako czystki etniczne, a odwieczne ukraińskie ziemie Wołynia jako Kresy Wschodnie".
Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki (PO) uspokaja, że apel to element toczącej się na Ukrainie kampanii wyborczej."
mój komentarz:
1. Już w czasie masakr wbrew faktom i wszelkiej logice oskarżano Polaków o napaść - była i jest to do dzisiaj świadoma linia propagandowa ukrainskich nacjonalistów - tu widać, że doktryna "klamać ile się da" ma swoją kontynuację 67 lat po masakrach. To się nie zmieni.
2. Uderzający jest zwrot" etniczne ziemie ukrainskie". To jest centralne pojęcie ukrainskiego faszyzmu - i w ślad za tym idzie kolejne hasło: Ukraina dla Ukrainców. Czyli pohitlerowskie brednie Doncowa mają zaskakujące powodzenie do dziś.
3. Halicki się myli, to nie jest przejaw walki wyborczej, ale jedna z centralnych "prawd" banderowców i neobanderowców. Ona wprawdzie podana jest jako część kampanii wyborczej ale twierdzenie jest tak stare jak masakry, bowiem wtedy własnie je wymyślono.
4. Wyborcza kłamie masowemu czytelnikowi cytując uspokajający tekst Halickiego. Zaprzeczyć informacji nie można ale można zmienić jej sens. Akurat oni wiedzą doskonale o istocie rzeczy.
Dedykuję wszystkim zwolennikom tolerancji...oby ich było coraz mniej.
Ostatnio edytowane przez Łapi ; 19-08-2009 o 11:04
trudno nie przytoczyć tego fragmentu oświadczenia nacjonalistów ze Swobody.
Apogeum antyukraińskiej histerii stała się uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z powodu kolejnej rocznicy tak zwanej tragedii wołyńskiej, w której walkę narodowowyzwoleńczą OUN i UPA klasyfikowano jako "czystki etniczne", a odwieczne ukraińskie ziemie Wołyniu nazwano "kresami wschodnimi".
W związku z tym oświadczamy, że poszczególne koła polityczne Rzeczpospolitej Polskiej, parlament tego kraju stanęły na niebezpieczną drogę rozpalania wrogości międzynarodowej, unieważnienia pozytywnych osiągnięć w stosunkach między Ukraińcami i Polakami, dwoma sąsiednimi państwami. Żądamy pilnego wstrzymania jakichkolwiek działań, skierowanych na dyskryminowanie politycznych i kulturalnych praw Ukraińców, mieszkających w Polsce.
Oświadczamy, że OUN i UPA podczas II wojny światowej walczyły przeciw wszystkim okupantom o stworzenie Ukraińskiego Samodzielnego Państwa. Co do wydarzeń na Wołyniu w 1943 roku, to ukraińscy nacjonaliści i Ukraińcy prowadzili walkę przeciw okupantom polskim, którzy nie ukrywali swoich szowinistycznych i imperialistycznych zamiarów zagarnięcia części Wołyniu i pozbawienia Ukraińców prawa do gospodarowania na własnej ziemi. A dlatego wspomniana uchwała polskiego Sejmu nie odpowiada historycznej prawdzie i może być interpretowana jako zamach na integralność terytorialną Ukrainy.
Zwracamy się do Prezydenta Ukrainy, Rady Najwyższej i Gabinetu Ministrów, by udzielili prawną i polityczną ocenę nieprzyjacielskim działaniom parlamentu Rzeczpospolitej Polskiej i poszczególnym politycznym siłom tego kraju, które rozwiązały antyukraińską kampanię. W razie potrzeby przypominamy polskiej stronie, że w ciągu całej skomplikowanej historii ukraińsko-polskich stosunków nie było żadnego wypadku, żeby Ukraińcy milcząco odbierali obrazę pod swój adres. Nie będziemy milczeć teraz.
Wszystkimi dostępnymi nam metodami będziemy bronić historycznej prawdy i sprawiedliwości, nikomu nie pozwolimy gardzić honor narodowy i dostojeństwo ukraińskiego narodu!
Żądamy od Rzeczpospolitej Polskiej oficjalnych przeprosin za czystki etniczne, dokonane przez Armię Krajową w latach II wojny światowej na etnicznych terenach ukraińskich".
a polscy siepacze wraz z rodzinami popełnili zbiorowe samobójstwo przypadkowo w liczbie 200.000 osob.... Tak się dziś pisze nowożytną historię na Ukrainie Zachodniej.
Ostatnio edytowane przez Łapi ; 19-08-2009 o 11:21
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)